REKLAMA

Apel o budowę obejścia przejazdu w Dąbrowie. Rusza petycja mieszkańców

Red | Red
Apel o budowę obejścia przejazdu w Dąbrowie. Rusza petycja mieszkańców
Jacek Bartosik apeluje o pilną realizację inwestycji drogowej, która od lat pozostaje jedynie na papierze. Chodzi o tzw. obejście przejazdu kolejowego w Dąbrowie – nową drogę zaplanowaną już w 2005 roku, mającą odciążyć jeden z najbardziej zakorkowanych punktów w regionie.
REKLAMA

Planowana trasa miałaby rozpoczynać się w rejonie przejazdu kolejowego w Dąbrowie, następnie przebiegać wiaduktem pomiędzy Nowosiedlicami a Dobroszycami i włączać się w drogę wojewódzką nr 340. Jak podkreśla Jacek Bartosik, inwestycja była szczegółowo przygotowana w latach 2005–2007 – wykonano dokumentację projektową, wykupiono grunty, przeprowadzono badania archeologiczne, analizy struktury gruntu oraz uzyskano decyzje środowiskowe.

– Podejmujemy próbę wywarcia realnej presji na rządzących, aby doprowadzić do budowy dawno zaplanowanej inwestycji – obejścia przejazdu w Dąbrowie – podkreśla Jacek Bartosik.

Mimo poniesienia ogromnych kosztów publicznych inwestycja do dziś nie została zrealizowana. Tymczasem problem komunikacyjny narasta. Przez przejazd kolejowy w Dąbrowie przejeżdża obecnie niemal 20 tysięcy pojazdów na dobę. W godzinach szczytu tworzą się kilkukilometrowe korki, które są wyjątkowo uciążliwe dla mieszkańców Dąbrowy, Jenkowic oraz całego powiatu oleśnickiego.

Mieszkańcy przypominają również, że przyjęli na siebie ciężar związany z funkcjonowaniem trasy S8. Jak zaznaczają, jednym z fundamentalnych warunków odbioru tej inwestycji – zgodnym z obowiązującym prawem – miało być właśnie wybudowanie obejścia przejazdu kolejowego w Dąbrowie.

W związku z tym Jacek Bartosik zapowiada wystawienie petycji, pod którą mogą podpisywać się mieszkańcy Dąbrowy, Jenkowic, Oleśnicy oraz pobliskich miejscowości. Celem jest ponowne zwrócenie uwagi decydentów na problem oraz doprowadzenie do realizacji inwestycji.

– Proszę o zaangażowanie i podpisywanie petycji. Wersja papierowa będzie wkrótce dostępna. To sprawa naszego wspólnego interesu publicznego – apeluje Bartosik.

Autorzy petycji podkreślają, że w przypadku dalszego braku reakcji ze strony władz rozważają podjęcie kroków prawnych oraz skorzystanie z innych demokratycznych form nacisku.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA