REKLAMA

Ankieta OlesnicaInfo.pl: komunikacja, lekarze i… co jeszcze przeszkadza mieszkańcom?

Red | Red
Ankieta OlesnicaInfo.pl: komunikacja, lekarze i… co jeszcze przeszkadza mieszkańcom?
Na portalu OlesnicaInfo.pl zapytaliśmy naszych Czytelników, co najbardziej przeszkadza im w codziennym funkcjonowaniu w Oleśnicy. W ankiecie udział wzięło ponad 1300 osób. Odpowiedzi jasno pokazują, które problemy są dziś dla mieszkańców najdotkliwsze.
REKLAMA

Najwięcej głosów zebrała odpowiedź dotycząca braku dużych zakładów pracy i miejsc zatrudnienia – tak uważa 37% uczestników ankiety (518 głosów).

Niewiele mniej, bo 35% ankietowanych (497 głosów), wskazało na problemy z dostaniem się do lekarza – trudności z rejestracją, długie terminy, brak dostępności podstawowych usług medycznych.

Na trzecim miejscu uplasował się brud i zbyt mała liczba koszy na śmieci – 18% głosów (241 osób).

Natomiast 10% mieszkańców (125 głosów) wskazało na słaby system połączeń autobusowych z Wrocławiem.

Co pisali mieszkańcy w komentarzach?

Pod postem pojawiło się wiele głosów, które jeszcze szerzej pokazują, jakiego rodzaju problemy doskwierają oleśniczanom. Najwięcej emocji wzbudziła komunikacja miejska – zarówno ta do Wrocławia, jak i wewnątrz samej Oleśnicy.

Monika Adamczyk zwróciła uwagę, że połączenia są słabe nie tylko na linii Oleśnica – Wrocław, ale również pomiędzy samą Oleśnicą a okolicznymi wioskami.

Mirella Czworowska zauważyła brak wystarczającej liczby toalet publicznych.

Joanna Jankowska krótko i dosadnie: „Wszystko i kilka rzeczy więcej”.

Bardzo rozbudowany i szczegółowy głos zabrała Barbara Prędota, która opisała trudności z przesiadkami, długie przerwy między kursami i brak logicznego rozkładu jazdy. Wskazała także na problemy z dojazdem do przychodni i brak ławek na trasach często uczęszczanych przez seniorów.

Kolejny komentarz również dotyczy komunikacji miejskiej:Do Wrocławia? Komunikacja w Oleśnicy w ogóle nie istnieje…

Swoją historię opisała też Elżbieta Wojtan, która relacjonowała absurdalnie długą podróż po mieście linią nr 1: – Wsiadłam na ul. Wojska Polskiego, a jechałam 40 minut. Dwa razy byliśmy na stacji PKP, choć nikt tam nie wysiadał. To nie są trasy dostosowane do potrzeb mieszkańców – opowiadała.

Hubert S-z wyliczył: brak komunikacji na poziomie innych miast, brak ścieżek rowerowych, słabe połączenie Rataj z resztą miasta, a do tego kosztowny, ale mało funkcjonalny „park” na Wielkopolnej.

Z kolei Anna Rychlak Szczegielniak zwróciła uwagę na długie postoje autobusów na Ratajach, przez co przejazd przez miasto niekiedy trwa… godzinę.

Na koniec Kamila Janczy przypomniała, że już od 14 grudnia 2025 r. zmienia się rozkład jazdy PKP, więc miasto będzie musiało zaktualizować pod niego komunikację autobusową.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA