Amerykańska delegacja wizytuje Dolny Śląsk. Oleśnica z szansą na bazę wojsk USA
Temat stałej obecności wojsk USA w Polsce nabiera tempa. Przypomnijmy, że nasz kraj złożył oficjalną ofertę utworzenia takiej bazy w maju 2026 roku.
Teraz nadszedł czas na weryfikację w terenie. Strona polska przygotowała kilka propozycji lokalizacji, a Amerykanie mają przedstawić swoje preferencje właśnie po obejrzeniu wszystkich wskazanych miejsc. W tym tygodniu wizytują Wrocław, Świętoszów i Oleśnicę.
O szczegółach na antenie TVP Info mówił w środę wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej, Paweł Bejda: – Jesteśmy już o krok dalej w tych dyskusjach dlatego, że delegacja amerykańska, przedstawiciele sekretarza Elbridge’a Colby’ego przyjadą do Polski i będą wizytowali Polskę.
Z kolei na antenie RMF FM wiceminister dodał, że to, które miejsce zostanie wybrane, to wspólna decyzja Amerykanów i dowództwa NATO. – Wszystkie koszty związane z budową bazy poniesie strona polska – podkreślił polityk.
Wizytującej komisji przewodniczy William Cappelletti, zastępca asystenta sekretarza wojny ds. Europy i polityki NATO. W wyścigu o bazę Dolny Śląsk, obok Wielkopolski, wyrasta na zdecydowanego lidera.
Oleśnica z potężnymi atutami
Kluczowe negocjacje dotyczące szczegółów logistycznych toczą się m.in. w Brukseli. Warto w tym miejscu przypomnieć to, o czym pisaliśmy już niedawno na naszym portalu: Oleśnica ma bardzo silne argumenty, by to właśnie u nas powstało nowe militarne miasteczko.
Nasze miasto zaoferowało pod budowę obszerne tereny dawnego lotniska wojskowego. Głównym asem w rękawie Oleśnicy jest skomunikowanie – bliskość drogi ekspresowej S8 oraz wschodnia obwodnica.
Oleśnica musi jednak zmierzyć się z silnymi rywalami. W grze pozostaje Wrocław, którego największym atutem jest rozbudowywane lotnisko na Strachowicach (ma status portu wojskowego i gwarantuje priorytet dla militarnych maszyn, ponadto powstaje tam amerykańska baza logistyczna). Trzecią dolnośląską lokalizacją jest Świętoszów i okolice Bolesławca – teren doskonale znany wojskom lądowym USA, które od lat stacjonują tam w systemie rotacyjnym.
Gospodarczy „złoty strzał”
Decyzja o wskazaniu ostatecznej lokalizacji zapadnie najwcześniej za kilka miesięcy, a sama budowa potrwa kolejnych kilka lat.
Dla zwycięskiego samorządu będzie to prawdziwy przełom gospodarczy. Baza dla 5 tysięcy żołnierzy wraz z rodzinami i zapleczem to wydatek rzędu kilkunastu miliardów złotych, który na dekady napędzi lokalny biznes. – Umiejscowienie tak potężnej bazy wygeneruje wiele nowych strumieni przychodów, stanowiąc gigantyczny impuls ekonomiczny i potężny zastrzyk finansowy – ocenił na antenie TVP 3 Wrocław ekspert ds. wojska, Maciej Lisowski.
Czy to Oleśnica wykorzysta tę historyczną szansę? Będziemy na bieżąco monitorować przebieg wizyty amerykańskiej delegacji i informować o kolejnych krokach w tej sprawie.