REKLAMA

Amerykanie przejmują GKN. Co to oznacza dla oleśnickiej firmy?

Red | Red
Amerykanie przejmują GKN. Co to oznacza dla oleśnickiej firmy?
Oleśnicka firma zatrudnia obecnie ok. 1600 osób.
3 lutego amerykańska Dauch Corporation ogłosiła sfinalizowanie zapowiadanego od ponad roku przejęcia brytyjskiej Dowlais Group plc wraz z jej spółkami zależnymi – GKN Automotive oraz GKN Powder Metallurgy. Wartość transakcji wyniosła około 1,44 mld dolarów.
REKLAMA

Dowlais Group to ponad 70 zakładów produkcyjnych w 19 krajach i około 30 tysięcy pracowników na całym świecie. Po połączeniu z Dauch Corporation (dawnym American Axle & Manufacturing Holdings) nowy podmiot obejmuje działalnością 24 kraje i ponad 175 lokalizacji.

– To przełomowy i transformacyjny czas dla obu firm – podkreślił David C. Dauch, prezes i dyrektor generalny Dauch Corporation. – Łącząc potencjał obu organizacji pod jedną marką, tworzymy wiodącego dostawcę układów napędowych i formowania metali dla globalnego przemysłu motoryzacyjnego – dodał.

Jednym z kluczowych elementów europejskiej struktury koncernu pozostaje zakład GKN Driveline Polska w Oleśnicy, specjalizujący się w produkcji komponentów układów napędowych dla branży automotive. Obok fabryki w Świdnicy (AAM Poland), oleśnicki zakład jest jedną z dwóch lokalizacji Dauch Corporation w Polsce.

Choć spółka nie ogłosiła dotychczas żadnych decyzji dotyczących zmian organizacyjnych w konkretnych zakładach, skala fuzji budzi naturalne pytania o przyszłość zatrudnienia i dalszy rozwój lokalnych fabryk.

Czy będą zmiany?

O zamiarze przejęcia Dowlais Group przez AAM informowano już w styczniu 2025 roku. Proces wymagał zgód akcjonariuszy oraz organów regulacyjnych m.in. w Unii Europejskiej, USA, Wielkiej Brytanii, Indiach czy Korei Południowej. Komisja Europejska wydała zgodę w październiku 2025 roku, a finalizacja nastąpiła w pierwszym kwartale 2026 roku – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami.

Prezes David Dauch nie ukrywał jednak, że pewna restrukturyzacja jest możliwa.

– Przyjrzymy się każdemu regionowi i każdemu krajowi, w którym mamy podobną obecność. Postaramy się ją zoptymalizować – mówił w rozmowie z „The Detroit News”. – Nie ma wątpliwości, że dojdzie do pewnych zmian kadrowych, ale na tym etapie jest zbyt wcześnie, aby wskazywać konkretne lokalizacje – zaznaczał.

Na razie brak jest oficjalnych informacji, które wskazywałyby na planowane zmiany dotyczące zakładu w Oleśnicy.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA