Oleśnicka działaczka KO w ogniu krytyki po wpisach o Pierwszej Damie
Dla części komentatorów wizyta prezydentowej w USA stała się pretekstem do personalnych uszczypliwości. Wszystko zaczęło się od wpisu użytkownika „Okiem Wiejskiego”, który nazwał strój Marty Nawrockiej „manifestem arystokratycznej powściągliwości”.
Ta garsonka wygląda jak tapicerka z pociągu TLK, która postanowiła zrobić karierę dyplomatyczną. https://t.co/Agu68dpO5A
— Marta Kubiak_DOL 🇵🇱🚑 (@Marta__Kubiak) March 25, 2026
„Tapicerka z TLK” i grafiki z AI
Marta Kubiak postanowiła skontrować te „zachwyty” w sposób, który wielu internautów uznało za brutalny i niegodny osoby działającej publicznie.
„Ta garsonka wygląda jak tapicerka z pociągu TLK, która postanowiła zrobić karierę dyplomatyczną” – napisała działaczka PO.
Kilka godzin później opublikowała grafikę (prawdopodobnie wygenerowaną przez sztuczną inteligencję), na której niebieski kolor oryginalnej garsonki Pierwszej Damy zmieniono na czerwony, by dopasować go do tła – fotela autobusu Polbus. Podpis głosił: „Wizyta dzień 2: garsonka już oficjalnie zsynchronizowana z tapicerką Polbusa. Jeszcze tylko kierunkowskaz i pełen odjazd”.
Patriotyzm wjechał w pełni 🇵🇱
Wizyta dzień 2: garsonka już oficjalnie zsynchronizowana z tapicerką Polbusa. Jeszcze tylko kierunkowskaz i pełen odjazd. pic.twitter.com/ONLGDHrLc2— Marta Kubiak_DOL 🇵🇱🚑 (@Marta__Kubiak) March 26, 2026
Lawina krytyki i próba wycofania
Reakcja sieci była błyskawiczna i wyjątkowo zgodna. Internauci, bez względu na sympatie polityczne, zarzucili Kubiak hipokryzję, zawiść oraz brak klasy. W obliczu narastającego hejtu, działaczka próbowała tonować przekaz, tłumacząc: „Dla jasności: nie krytykuję pani Marty Nawrockiej – moje uwagi odnoszą się jedynie do pracy jej stylistki”. Ta próba ratowania wizerunku wydaje się jednak spóźniona, gdyż komentujący nie zostawili na niej suchej nitki.
Głos opinii publicznej: „Kobiety kobietom zgotowały ten los”
W mediach społecznościowych (X, Facebook) pojawiły się setki komentarzy punktujących postawę oleśnickiej działaczki. Internauci zwracają uwagę przede wszystkim na dysonans między walką z hejtem, którą deklaruje formacja polityczna Kubiak, a jej własną działalnością w sieci.
- Ewa Możejko: „I Ci sami ludzie piętnują hejt w stosunku do młodzieży. HIPOKRYZJA”.
- Anna Maria: „Patriotyzm wjechał w pełni’ – cóż za gracja językowa. Widzę Pani pomieszała TikToka z piastowaniem poważnego urzędu. Na jaki poziom spadła polityka…”.
- Jacek Czerwiński: „To co Kubiak robi to nie tylko zazdrość… to impotencja intelektualna i zwykłe świństwo”.
- Damian R: „Nie jestem specjalistą od mody, ale taki komentarz od kobiety dla kobiety był dla mnie niezrozumiały. Pełny zawiści, złośliwości i prostactwa”.
O komentarz poprosiliśmy też samą zainteresowaną. – Chciałabym jasno podkreślić, że moja wypowiedź dotyczyła wyłącznie pracy stylistów, a nie osoby Pierwszej Damy, jej funkcji, czy płci – napisała w wiadomości do naszej redakcji sekretarz Koalicji Obywatelskiej w powiecie oleśnickim. – Moja ocena odnosiła się do konkretnych stylizacji, które, moim zdaniem, nie współgrają ani z jej sylwetką, ani z temperamentem. Uważam, że zamiast podkreślać jej naturalne atuty, te zestawy wizualnie je zniekształcają.
W dalszej części wypowiedzi Marta Kubiak przekonywała, że jej aktywność na platformie X ma często lekki, publicystyczny charakter i bywa prowadzona z dystansem. – Nie przypisywałabym jej głębszej ideologii, ani intencji personalnego ataku – mówi. – Podkreślam również, że w swojej wypowiedzi w żaden sposób nie odniosłam się do wagi, wyglądu poszczególnych części ciała, ani intelektu Pierwszej Damy. Moja opinia dotyczyła wyłącznie estetyki stylizacji i pracy osób za nie odpowiedzialnych.
Pytania o standardy
Sprawa wywołuje jednak dyskusję o standardach debaty publicznej w Polsce. Czy osoba publiczna powinna pozwalać sobie na drwiny z wyglądu innej kobiety, posługując się przy tym manipulacjami graficznymi? Jeden z komentujących podsumował to tak: Marta Kubiak „sama wywołała ten temat i taką odpowiedź od Polaków dostała”.