Faza play-off dla Team-Plast KK Oleśnica! Czas na batalię z Pogonią Prudnik
W miniony weekend zakończył się sezon regularny na parkietach 2. ligi koszykarzy mężczyzn. Podopieczni Marcina Stacha, ostatecznie po 30. kolejkach, zajęli 7. miejsce w tabeli grupy D i w I rundzie fazy play-off zagrają z Pogonią Prudnik. Wszyscy fani czekają na heroiczną batalię z wiceliderem, z Opolszczyzny!
Ostatni tydzień marca przyniósł jeszcze dwa rozstrzygnięcia ekipie KK Oleśnica. Najpierw w środę, ograli w zaległym meczu we Wrocławiu WKK II Wrocław 93:61, a następnie udali się w sobotę do Zgorzelca na mecz z liderem. Tam było wiadome, że coach Stach nie będzie forsował swoich graczy, czekając na pozostałe rozstrzygnięcia.
Oleśniczanie, przegrali ten mecz wysoko 51:98, ale zdecydowanie bardziej wszyscy czekali na pozostałe wyniki. Jest z całą pewnością radość, że po raz drugi w swojej 12-letniej historii koszykarska organizacja z naszego miasta zagra w rozgrywkach fazy play-off, jest natomiast także ogromny niedosyt, ponieważ porażka w Jeleniej Górze, a także brak chociażby jednego zwycięstwa z Twierdzą Kłodzko, sprawiły, że oleśnicki zespół w I rundzie musi od razu mierzyć się z Pogonią Prudnik. W innym wypadku, była szansa na zajęcie zdecydowanie 5. lokaty i walki „derbowej” z Maximusem Kąty Wrocławskie. Brakło „tylko” lub „aż” jednej wygranej… i z bilansem 17-13 oleśnicki zespół z miejsca numer 7, w środę 1 kwietnia o godzinie 20.30 rozpocznie pojedynek z Pogonią Prudnik.
O te rozgrywki regularne, a także czego kibice mogą spodziewać się w fazie pucharowej tego sezonu 2025/2026 zapytaliśmy Łukasza Ubernę, kapitana Michała Zakrzewskiego, a także prezesa i trenera Marcina Stacha.
– Sezon regularny dostarczył nam wielu emocji, zwrotów akcji i nieoczekiwanych wydarzeń. Przeżywaliśmy cały wachlarz sportowych emocji, od złości po nieudanych spotkaniach, zakończonych minimalną porażką, aż po radość i sportową satysfakcję po wyszarpanych zwycięstwach. Myślę, że sezon zasadniczy dał nam wiele materiału do analizy, zebraliśmy dużo doświadczenia, bardzo często nasza gra mogła się podobać, wyglądaliśmy jak kolektyw szczególnie w drugiej rundzie – mówi Łukasz Uberna. Początek sezonu był dla nas trudny, naznaczony wieloma kontuzjami, przez co ciężej było nam się zgrać. Przy dyspozycji wszystkich zawodników stworzyliśmy grupę, która coraz lepiej docierała się na boisku. Wychodzimy na fazę playoff nastawieni bardzo pozytywnie. Znamy swoje mocne strony, wiemy nad czym pracować, wyciągamy wnioski po całym sezonie. Kibice z pewnością mogą oczekiwać wyrównanej walki, a zapewniam że determinacji i ambicji nam nie zabraknie. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i naszą grą odwdzięczyć się oleśnickiej publiczności za niesamowite wsparcie przez cały sezon.
– Chcielibyśmy zobaczyć się na hali Atol więcej niż raz w kwietniu – przyznaje bojowo Uberna, który w tym sezonie zagrał w 29 meczach, zdobywając najwięcej, bo 523 punkty dla Team-Plastu, zbierając także średnio 7 piłek na mecz, ze skutecznością 86% na linii rzutów wolnych.
– Awans do playoff to bez wątpienia sukces i duże osiągnięcie dla naszej organizacji. Pracowaliśmy na to od kwietnia poprzedniego roku w kuluarach, a później od sierpnia na boisku. Sezon jest bardzo długi i intensywny. Nie obyło się bez wpadek, które spowodowały, że znaleźliśmy się na 7 miejscu zamiast 5. Z perspektywy gry w play-off wolałem jednak trafić na zespół z Prudnika niż na Pleszew czy Turów Zgorzelec. Czeka nas niezwykle ciężki pojedynek, ale nie jesteśmy bez szans. W ostatnich dniach walczymy z chorobami, ale myślę, że na wtorkowym treningu będę miał do dyspozycji pełny skład – podkreśla merytorycznie trener Marcin Stach.
– Sezon zasadniczy był jak zawsze wymagający. W tym roku zmagaliśmy się z wieloma problemami, zaczynając od choroby Bartka kończąc na mniejszych bądź większych kontuzjach. Mimo to osiągnęliśmy playoff z czego na pewno możemy być zadowoleni, zabrakło nam nie wiele do osiągnięcia wyższego miejsca końcowego, które było spokojnie w naszym zasięgu. Nie mniej jednak szanujemy miejsce, które zajęliśmy i cieszymy się z niego. Co do samego dwumeczu z Pogonią to na pewno kibice mogą się spodziewać walki o każdą piłkę i każdy centymetr boiska! A co przyniesie czas zobaczymy, będziemy walczyć i robić wszystko, żeby awansować dalej! Bądźcie z nami i dajcie nam wsparcie, które zawsze nas niesie! – zakończył kapitan Michał Zakrzewski, którego kontuzja z Maximusem wykluczyła z rozgrywek, ale cały czas jest on przy swoim zespole i mocno wspiera kolegów.
Zespół Pogoni Prudnik, prowadzony przez trenera Marcina Radomskiego, to drużyna, której nikomu przedstawiać nie trzeba. To klub, który doskonale zna realia 2.ligi, a nawet zaplecza Ekstraklasy. W swoim składzie wciąż posiada żywą legendę, czyli Grzegorza Mordzaka, który od wielu lat niezmiennie dowodzi i dyryguje grą teamu z województwa opolskiego.
Najlepszymi strzelcami ekipy z Prudnika są w tym sezonie Paweł Nowicki i Michał Kowalczyk – łącznie co mecz średnio zdobywają dla swojego zespołu 27 punktów. Prudniczanie zakończyli sezon regularny z wynikiem 24 zwycięstw i 6 porażek.
I teraz kwestia być może kluczowa – to właśnie w tym sezonie po raz pierwszy w historii, oleśniccy koszykarze byli w stanie pokonać zespół Pogoni, 77:70, dokładnie 10 stycznia. 4 października natomiast lepsi byli koledzy Mordzaka, którzy wygrali w roli gospodarza 83:76.
Biorąc pod uwagę te wyniki, szykuje nam się pasjonujące starcie. Cała organizacja KK Oleśnica, zachęca fanów, aby w środowy wieczór ubrać białe stroje, białe koszulki, białe bluzy – nawiązujące do barw naszego zespołu, aby stworzyć jeszcze gorętszą atmosferę, wielkiego, koszykarskiego święta w hali OKR ATOL o godzinie 20.30! Rewanż tydzień później na Opolszczyźnie.