Po długiej walce z chorobą zmarł Arek Susidko
– Mój kochany mąż, mój jedyny i niepowtarzalny Aruszek, odszedł. Po 18 miesiącach zmagania się z chorobą nowotworową, udał się tam – gdzie jak wierzył – jest dobrze, jest pięknie i nie trzeba się niczego bać – czytamy. – Arek odszedł spokojnie, bez bólu, tak jak pragnął – w swoim ukochanym domu na wsi, otoczony bliskimi. Smutek, który mnie przepełnia, nie mieści się w słowach…
Nasza rodzina i przyjaciele przeżywają dziś niewyobrażalną tragedię, dlatego zwracam się z prośbą o uszanowanie naszej żałoby i danie nam przestrzeni na to, z czym musimy się teraz zmierzyć. Informacje dotyczące pogrzebu przekażemy, jak tylko zostaną ustalone.
Arek chorował na nowotwór trzustki. Jego historia poruszyła tysiące serc. W pomoc Arkowi zaangażowało się wiele osób, które wraz z nim wierzyły, że nowotwór uda się pokonać. Niestety, choroba okazała się silniejsza.