81 lat od włączenia Oleśnicy do Polski. Wojenne ślady wciąż obecne w przestrzeni miasta
Jak zauważa Remigiusz Szczuraszek, pasjonat historii Oleśnicy, ślady walk o miasto nadal można odnaleźć w wielu punktach centrum i okolic, jeśli tylko spojrzeć uważniej.
Jednym z takich miejsc jest okolica bazyliki. Na jednej z przypór widoczne jest silne uderzenie, przypominające trafienie pociskiem większego kalibru – prawdopodobnie czołgowym. Po przeciwnej stronie obiektu znajduje się mniejszy ślad, który może świadczyć o ostrzale prowadzonym z kierunku ul. Bocianiej. Dwa różne ślady na jednym budynku pozwalają łatwiej wyobrazić sobie chaos walk toczonych w zabudowie miejskiej.
Wojna nie oszczędziła także ratusza. Budynek został zbombardowany, jednak mimo odbudowy i licznych remontów zachował jeden autentyczny element z czasów walk – hełm wieży ratuszowej. Do dziś widoczne są na nim ślady ostrzału, najprawdopodobniej z broni pokładowej samolotu. Co ciekawe, po wojnie uznano, że poszycie nie wymaga wymiany, dzięki czemu ten fragment ratusza pozostaje niemym świadkiem historii.
Wojenne „blizny” na kościołach
Podobne „blizny” można odnaleźć w kościele Najświętszej Maryi Panny i św. Jerzego. Choć świątynia została po wojnie odbudowana z niemal całkowitych zniszczeń i obecnie przechodzi długo wyczekiwaną rewitalizację, na płycie epitafijnej wciąż widoczne są ubytki po ostrzale, a kapsuła czasu umieszczona na szczycie wieży również nosi ślady trafień.
W centrum miasta warto zwrócić uwagę także na mniej oczywisty obiekt — dawne zaplecze poczty, przeznaczone niegdyś dla wozów i koni. Ceglany budynek, znajdujący się z tyłu kompleksu, nie był gruntownie remontowany, dzięki czemu do dziś na jego ścianach można dostrzec ślady po kulach.
Kolejne miejsce to kaplica cmentarna przy ul. Wojska Polskiego. Jeśli stanąć w odpowiednim miejscu, można zauważyć prześwit w dzwonie — pamiątkę po wojennym trafieniu. Mimo uszkodzenia dzwon nadal działa i rozbrzmiewa podczas ceremonii pogrzebowych.
Wieża ze śladami walk
Tuż obok znajduje się wieża ciśnień, która również skrywa ślad walk. W jej wnętrzu zachowała się łata na zbiorniku wody, będąca efektem niezwykłego zdarzenia. Według relacji pocisk artyleryjski miał wlecieć przez niewielkie okno, nie naruszając murów wieży, trafić w zbiornik i zatrzymać się dopiero na jego przeciwległej ściance. Mimo niedawnego remontu, łata została zachowana jako historyczna pamiątka.
Jak podkreśla Remigiusz Szczuraszek, to prawdopodobnie nie jest pełna lista. Część śladów zniknęła pod tynkiem lub została usunięta podczas remontów, inne są tak dyskretne, że łatwo je przeoczyć. Niewykluczone jednak, że Oleśnica wciąż kryje więcej wojennych „blizn”, czekających na odkrycie.
fot. Wiesław Mazurkiewicz