Los starszego mężczyzny nie był im obojętny. Zareagowali błyskawicznie
Ochotnicza Straż Pożarna z Sokołowic o pomocy starszemu mężczyźnie.
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie, tuż przy drodze powiatowej biegnącej przez Sokołowice. Kierowcy przypadkowo przejeżdżających tamtędy samochodów dostrzegli około 80-letniego mężczyznę leżącego na poboczu drogi. – Jego los nie był im obojętny – zareagowali błyskawicznie. Gotowi do udzielenia niezbędnej pomocy zatrzymali się kierowcy trzech samochodów oraz rowerzysta – relacjonuje OSP. – Po pewnej chwili, na zbiorowisko najechali także dwaj strażacy – ratownicy sokołowickiej jednostki. Przejęli oni poszkodowanego od świadków zajścia.
– Druhowie zebrali wywiad od mężczyzny, w którym ustalili, iż podczas powrotu z zakupów w pobliskim sklepie zrobiło mu się słabo, w związku z czym postanowił usiąść na przydrożnym rowie – relacjonują strażacy. – Mężczyzna uskarżał się na silny, kujący ból w klatce piersiowej promieniujący do lewej ręki, a także problemy w oddychaniu.
Na miejsce zostało wezwane pogotowie, ale do do czasu jego przybycia to strażacy opiekowali się mężczyzną, na bieżąco monitorując jego stan, jak i również zapewniając komfort termiczny tworząc trochę cienia przy pomocy folii NRC, którą pozwoliła na osłonięcie mężczyzny od silnych promieni słońca. – Po kilku minutach na miejscu pojawił się specjalistyczny ambulans oleśnickiego Pogotowia Ratunkowego. 78-latek z podejrzeniem zawału serca został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego – informuje OSP. – Chcielibyśmy w tym miejscu skierować słowa uznania do kierowców: białego volvo, czarnego opla zafiry, beżowej kii ceed, jak i również jednego z rowerzystów. Nie przejechaliście obojętnie obok starszego mężczyzny, który wymagał pomocy – mówią strażacy. – Jego los nie był wam obojętny. Zareagowaliście wzorowo, zatrzymując swoje pojazdy i orientując się w zaistniałej sytuacji, z chęcią udzielenia pomocy mężczyźnie. Należą się Wam ogromne gratulacje. Niestety, w obecnych czasach panującej znieczulicy mało kto zwraca uwagę i podejmuje jakiekolwiek działania wobec drugiej osoby, która może znajdować się w stanie zagrożenia życia. Dla Was jest to mały gest, jednakże dla osoby wymagającej pomocy, może być to gest. który przesądzi o jej życiu bądź śmierci – mówią.