Porzucił królika przy placu zabaw. Świadkowie nagrali zajście, sprawą zajmie się policja
Do zdarzenia doszło w biały dzień. Świadkiem całego zajścia była Sylwia Urbanek, mieszkanka Oleśnicy od dłuższego czasu aktywnie zaangażowana w pomoc zwierzętom. Kobieta natychmiast zareagowała i próbowała przemówić mężczyźnie do rozsądku, żądając, aby nie zostawiał bezbronnego stworzenia na pastwę losu.
Mężczyzna zignorował jednak prośby i upomnienia. Nie zrobiła na nim wrażenia również zapowiedź powiadomienia organów ścigania. Zabrał ze sobą transporter i spokojnie oddalił się z dzieckiem w stronę pobliskich zabudowań, zostawiając królika na placu zabaw.
Błyskawiczna reakcja mieszkańców i pomoc stowarzyszenia
Pozostawionemu zwierzęciu natychmiast udzielono pomocy. Królika zabezpieczyła pracownica znajdującego się w pobliżu sklepu zoologicznego. O bulwersującym incydencie został poinformowany oleśnicki radny Mirosław Płaczkowski, który od miesięcy mocno angażuje się w rozwiązywanie problemów miejskiej populacji królików.
Porzucony zwierzak trafił już pod bezpieczną opiekę członków Stowarzyszenia Oleśnickie Króliki. Świadkowie zapowiadają, że sprawa nie ujdzie sprawcy na sucho – zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostanie oficjalnie złożone w Komendzie Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Burza w sieci i poszukiwanie sprawcy
Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Działaczka społeczna związana z Koalicją Obywatelską Anna Krajewska opublikowała w mediach społecznościowych nagrania i zdjęcia dokumentujące zdarzenie oraz wizerunek mężczyzny, nie kryjąc oburzenia jego postawą.
– Kiedy władze naszego miasta zaczęły dostrzegać okropne warunki, w jakich przebywają króliki, ich choroby, wypadki i kiedy powstało Stowarzyszenie Oleśnickie Króliki, to mamy do czynienia z takim zachowaniem. W biały dzień, przy własnym dziecku, wyrzuca się jak śmieć żywe stworzenie, które zapewne służyło wcześniej jako maskotka. Widać kontener był droższy od uczuć, skoro zabrał go ze sobą bez królika – czytamy w pełnym emocji wpisie w mediach społecznościowych.
Internauci oraz zaangażowani społecznicy apelują do każdego, kto rozpoznaje mężczyznę widocznego na nagraniach, o przekazanie informacji, które pozwolą pociągnąć go do odpowiedzialności. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, porzucenie psa, kota czy innego zwierzęcia domowego przez właściciela bądź opiekuna jest traktowane jako jedna z form znęcania się, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.