Jesienny rytuał w Goszczu. KGW Gościniec zakisiło kapustę i ocaliło tradycję od zapomnienia
Dawniej kiszenie kapusty było jednym z najważniejszych rytuałów w kalendarzu polskiej wsi. W proces angażowały się całe rodziny, a w izbach, obok stukotu szatkownic, rozbrzmiewały opowieści, śpiewy i żarty. Dziś, w dobie gotowych produktów ze sklepowych półek, ten zwyczaj powoli zanika. Goszczańskie gospodynie postanowiły jednak nie dopuścić do przerwania łańcucha pokoleniowej pamięci.
– Chcemy ocalić od zapomnienia te zwyczaje i pokazać, że tradycja wciąż ma się dobrze. Bo to nie tylko smak, ale przede wszystkim bycie razem – podkreślają członkinie KGW Gościniec.
Pracy było bez liku. Przygotowanie główek, precyzyjne szatkowanie i siłowe ugniatanie warzyw w naczyniach wymagało sporego wysiłku fizycznego. Wsparcia nie odmówili panowie – w pracach aktywnie uczestniczyli Tomasz, Mateusz oraz sołtys Stanisław, których zaangażowanie okazało się nieocenione przy najcięższych etapach zadania.
Mimo zmęczenia w powietrzu unosił się nie tylko charakterystyczny zapach świeżej kapusty, ale przede wszystkim serdeczna atmosfera. Gotowy surowiec wylądował już w beczkach, gdzie pod okiem gospodyń przejdzie proces fermentacji.