Kto niszczy rowery w rynku? Wiaty nie postawią, ale „wielki brat” patrzy z wieży

Red | Red
Kto niszczy rowery w rynku? Wiaty nie postawią, ale „wielki brat” patrzy z wieży
Pozostawienie roweru na noc w oleśnickim Rynku przypomina ostatnio grę w rosyjską ruletkę/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Mieszkańcy Rynku mają dość regularnego niszczenia ich rowerów pozostawianych przy miejskich stojakach. W ich imieniu interweniował radny Jacek Malczewski, prosząc miasto o zadaszenie i montaż kamer. Odpowiedź urzędników studzi jednak nadzieje na budowę wiaty, choć przynosi istotne informacje w kwestii bezpieczeństwa.

Pozostawienie roweru na noc w oleśnickim Rynku przypomina ostatnio grę w rosyjską ruletkę. Zamiast sprawnego jednośladu, rano na właścicieli często czeka przykry widok. Problem stał się na tyle uciążliwy, że sprawą, na prośbę zdesperowanych mieszkańców, zajął się radny miejski Jacek Malczewski.

Przebite opony i skopane jednoślady

W oficjalnej interpelacji złożonej w lipcu, radny Malczewski wprost opisał, z jakim problemem mierzą się na co dzień mieszkańcy centrum. – Mieszkańcy Rynku proszą o zadaszenie stojaków na rowery oraz instalację kamery, ponieważ rowery pozostawione tam na noc są niszczone poprzez kopanie i przebijanie opon w rowerach – argumentował samorządowiec.

Mieszkańcy liczyli, że solidna wiata rowerowa uchroni jednoślady przed wybrykami chuliganów, a dedykowana kamera ostudzi zapał nocnych wandali. Ratusz zajął już stanowisko w tej sprawie, jednak odpowiedź może mocno rozczarować wnioskodawców.

Konserwator zabytków powie „nie”

Jak wynika z odpowiedzi udzielonej przez oleśnicki ratusz, budowa jakiegokolwiek zadaszenia nad tzw. stojakami rewolwerowymi w tym miejscu jest praktycznie niemożliwa do zrealizowania. Na przeszkodzie nie stoją jednak braki w budżecie, a rygorystyczne przepisy o ochronie dziedzictwa kulturowego.

Urzędnicy jasno wskazują, że stojaki zlokalizowane są w bezpośrednim sąsiedztwie najważniejszego oleśnickiego zabytku – ratusza. Ingerencja w przestrzeń wokół niego, polegająca na postawieniu wiaty, z pewnością spotkałaby się ze stanowczym sprzeciwem wojewódzkiego konserwatora zabytków. To zamyka drogę do jakichkolwiek konstrukcji, które mogłyby zasłonić historyczną architekturę centrum.

Wielki brat z wieży bazyliki już patrzy

A co z postulatem dotyczącym monitoringu, który miałby odstraszać chuliganów lub chociaż pomóc w ich identyfikacji? W tej kwestii miasto ma dla mieszkańców znacznie lepsze wieści – sprzęt już tam jest.

Magistrat poinformował, że stojaki rowerowe umiejscowione przy wejściach do Rynku od strony ul. 3 Maja oraz ul. Wrocławskiej są już objęte nadzorem miejskiego monitoringu. Teren ten obserwuje zaawansowana kamera ustawialna, która została zamontowana na wieży Bazyliki Mniejszej.

Mieszkańcom, którym zniszczono rowery, pozostaje więc zgłaszanie aktów wandalizmu na policję z nadzieją, że miejskie oko z wieży bazyliki uchwyciło sprawców na gorącym uczynku.

Udostępnij:
REKLAMA