MON ucina spekulacje po wpadce burmistrza Oleśnicy. „To nie są polskie mundury”
Przypomnijmy: 15 sierpnia burmistrz Oleśnicy zamieścił na facebooku wpis z okazji Święta Wojska Polskiego. Znalazł się w nim cytat z Johna F. Kennedy’ego, podziękowania dla żołnierzy z oleśnickiego garnizonu i apel o budowanie wspólnoty.
Problem w tym, że wzniosłym słowom towarzyszyła grafika pełna rażących błędów. Przedstawiała trzech żołnierzy w fikcyjnych, ciemnozielonych mundurach, z niezidentyfikowanym symbolem na czapkach nienaturalnie splecioną biało-czerwoną flagą.
Wirtualna wpadka i stanowcza reakcja
Internauci szybko wychwycili dysonans. Sprawę nagłośnił Wojciech Brym z Ruchu Narodowego Oleśnica, który zarzucił włodarzowi brak szacunku dla tradycji.
– Wrzucanie grafik z fikcyjnymi mundurami w Święto Wojska Polskiego to po prostu wstyd. Polskie symbole i tradycja zasługują na szacunek, a nie na bezrefleksyjne halucynacje AI – komentował Brym, podkreślając, że narodowcy uczcili ten dzień w świecie realnym, pod pomnikiem rtm. Witolda Pileckiego.
Zamiast usunąć wpis i przeprosić za niedopatrzenie administratorów profilu, Adam Horbacz postanowił bronić cyfrowego obrazka. Włodarz stwierdził w komentarzu, że to „standardowy mundur galowy i wyjściowy Wojsk Lądowych”, powołując się przy tym na rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 20 maja 2022 r., po czym szybko zmienił temat, zapraszając mieszkańców na trwający w mieście festiwal OFCA.
Pytamy u źródła. MON ucina dyskusję
Zestawienie oficjalnych mundurów dostępnych na stronie Wojska Polskiego z grafiką burmistrza postanowiliśmy zweryfikować u samego źródła.
Wydział Medialny Ministerstwa Obrony Narodowej w przesłanej nam odpowiedzi jednoznacznie rozwiał narrację burmistrza:
„Osoby przedstawione na zdjęciu nie są w mundurach obowiązujących w Siłach Zbrojnych RP, które są określone w przepisach mundurowych. Co więcej, nie są to nawet mundury historyczne obowiązujące niegdyś w Wojsku Polskim”.
Resort odesłał również do obszernej informacji oraz wytycznych i zdjęć autentycznego umundurowania, które są dostępne na stronie Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych (zamieściliśmy je już wczoraj w artykule, red.).
Stanowisko MON zamyka pole do jakichkolwiek dalszych interpretacji. Pozostaje jednak pytanie: czy pełna błędów grafika będzie nadal „zdobić” profil burmistrza, czy też mieszkańcy doczekają się przeprosin za tę niefortunną pomyłkę?