Interwencja w gminie Dobroszyce. Obrońcy zwierząt i weterynaria tłumaczą swoje racje

KK | KK
Interwencja w gminie Dobroszyce. Obrońcy zwierząt i weterynaria tłumaczą swoje racje
Trzy psy, w tym dwa w typie amstaffa, zostały pozostawione na pastwę losu przez właściciela, który wyjechał za granicę. Anna Krysiak, przedstawicielka Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Animal SOS nie kryje oburzenia postawą służb w tej sprawie. Na szczęście po wielu dniach walki, wczoraj nastąpił przełom.

Zgłoszenie o dramatycznych warunkach, w jakich przebywają zwierzęta, wpłynęło do organizacji już w niedzielę, 2 sierpnia. Interwencja stowarzyszenia, przeprowadzona w asyście policji, miała miejsce dwa dni później.

– Ujawniliśmy trzy psy, z czego dwa w typie rasy amstaff. Zwierzęta były wychudzone, pozbawione jakiegokolwiek schronienia i nie posiadały aktualnych szczepień – relacjonuje pani Anna. – W chwili interwencji termometr wskazywał aż 40 stopni Celsjusza, co przy braku wody stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla życia psów.

Trzeci pies, w typie shih-tzu, znajdował się w stanie zaniedbania, a jego sierść była tak sfilcowana, że konieczne okazało się zabranie go w trybie pilnym do groomera. Jak ustaliło stowarzyszenie, dotychczasowy właściciel zwierząt wyjechał do Hiszpanii, nie wykazując żadnego zainteresowania ich losem.

Na szczęście w tym dramacie nie zabrakło dobrych ludzi, bez których zwierzęta mogłyby nie przetrwać. – Woziliśmy jedzenie codziennie, także pan, który jako pierwszy zobaczył te psy – codziennie rano je karmił, a nawet trawę w kojcu skosił – dowiadujemy się od wolontariuszki. W pomoc włączyła się także pani Iza, która kupowała puszki z karmą. Jedzenie zostawiano na zapas u kobiety zajmującej się dokarmianiem, z przeznaczeniem nie tylko dla porzuconych psów, ale również dla dwóch kotów.

Stanowisko weterynarii

Anna Krysiak ze Stowarzyszenia Animal SOS wskazywała jednak na bagatelizowanie problemu przez służby. Z jej relacji wynika, że powiatowy lekarz weterynarii przeprowadził własną interwencję na posesji, ale miał wówczas stwierdzić brak podstaw do odbioru zwierząt.

– Zdumiewa zachowanie przedstawicieli inspekcji weterynaryjnej podczas ich kolejnej, „przypadkowej” wizyty 6 sierpnia. Z relacji, które znam wynika, że inspektorzy nie weszli nawet do kojca, argumentując to obawą przed nieszczepionymi zwierzętami – mówi pani Anna, która ostatecznie złożyła oficjalne zawiadomienie do Urzędu Gminy Dobroszyce o konieczności odbioru zwierząt.

Do zarzutów odniósł się Powiatowy Lekarz Weterynarii Tadeusz Partyka, który przyznaje, że w ubiegłym tygodniu pojawił się na miejscu w Sadkowie. Zapewnia też, że od początku dostrzegał powagę problemu:

– Stałem i stoję na stanowisku, że te zwierzęta powinny trafić do innego miejsca, ale ich natychmiastowe odebranie nie było konieczne – tłumaczy naszemu portalowi Tadeusz Partyka. – Wczoraj interweniowaliśmy na miejscu razem z policją i urzędnikami z gminy Dobroszyce. Ustaliliśmy, że jak szybko się uda, psy trafią do przytuliska.

Przełom, przeszłość i ważny apel o empatię

Jeden z psów faktycznie został wczoraj zabrany do Przytul Pyska w Boguszycach. Drugi został odebrany z posesji dzisiaj. Los trzeciego czworonoga wciąż jest jednak niepewny – pies pilnie czeka na dom tymczasowy, który zapewni mu bezpieczne schronienie.

Dla Anny Krysiak cała ta sprawa ma jednak znacznie szerszy wymiar. Jak wspomina przedstawicielka stowarzyszenia, pięć lat temu, gdy działała jeszcze w Oleśnickich Bidach, odebrała z podobnych warunków i z tej samej posesji około 10 skrajnie niedożywionych i zaniedbanych kóz, a także kota i psa. Co więcej, kilka tygodni przed tamtą interwencją, organizacja DIOZ zabrała stamtąd trzy inne psy.

Przedstawicielka stowarzyszenia apeluje i podkreśla, że nagłaśnianie takich sytuacji ma jeden główny cel: przebudzenie społecznej empatii. Chodzi o to, by ludzie nie pozostawali obojętni na cierpienie i reagowali natychmiastowo. Szybkie działanie, jak pokazała chociażby postawa osób dokarmiających psy, to w takich przypadkach dosłownie kwestia życia i śmierci.

Udostępnij:
REKLAMA