Z Kopernika zniknęły kilkudziesięcioletnie jesiony. Radny sprawdzi dokumenty, czytelnicy biją na alarm

Red | Red
Z Kopernika zniknęły kilkudziesięcioletnie jesiony. Radny sprawdzi dokumenty, czytelnicy biją na alarm
W ramach inwestycji drogowej przy ul. Kopernika w Oleśnicy wycięto trzy z pięciu kilkudziesięcioletnich jesionów. O niepokojącej sytuacji informowali nas oburzeni czytelnicy. Sprawę skomentował również radny Paweł Bielański, zwracając uwagę na trwający okres lęgowy i możliwe zniszczenie siedlisk chronionych nietoperzy.

Jak relacjonuje miejski radny Paweł Bielański, teren prac był na tyle mały, że trudno było spodziewać się tam tak radykalnych ingerencji. Z pięciu rosnących na skwerze jesionów pod topór poszły aż trzy. Z obserwacji samorządowca wynika, że choć jedno z drzew faktycznie posiadało spore wypróchnienia, dwa pozostałe wyglądały na okazy w pełni zdrowe.

Najbardziej odczuwalna dla krajobrazu ulicy jest utrata największego, okazałego drzewa, które przez dekady tworzyło klimat tego miejsca. Obecnie radny, podobnie jak okoliczni mieszkańcy, ma nadzieję, że chociaż dwa ocalałe jesiony unikną podobnego losu.

Ptaki, nietoperze i głosy zaniepokojonych czytelników

Temat błyskawicznie zbulwersował lokalną społeczność. Do naszej redakcji spływały sygnały od zaniepokojonych czytelników, którzy z niedowierzaniem obserwowali ciężki sprzęt i postępujące prace drwali.

Największe oburzenie budzi termin przeprowadzenia wycinki – zorganizowano ją w samym środku trwającego okresu lęgowego ptaków. To jednak nie wszystko. Z informacji przekazanych radnemu przez mieszkańców wynika, że w starych jesionach bytowały nietoperze. Warto przypomnieć, że te ssaki objęte są w Polsce ścisłą ochroną gatunkową, a niszczenie ich siedlisk jest prawnie zabronione.

Radny zapowiada kontrolę dokumentów

Paweł Bielański nie kryje rozgoryczenia sposobem, w jaki miasto zarządza zielenią podczas prowadzonych inwestycji. – Niestety, to nie pierwszy raz, kiedy odnawianie terenów zielonych w naszym mieście kończy się wycinankami. Rewitalizacje z użyciem piły mechanicznej stają się już powoli smutną tradycją – podsumowuje radny.

Samorządowiec zapowiedział podjęcie natychmiastowych kroków kontrolnych. Zamierza dotrzeć do oficjalnych decyzji zezwalających na usunięcie drzew oraz opinii dendrologicznych, które bezpośrednio zdecydowały o losie jesionów. Zapowiedział również, że gdy tylko pozyska niezbędną dokumentację z urzędu, opublikuje ją, by mieszkańcy mogli poznać oficjalne powody tej decyzji.

Udostępnij:
REKLAMA