Policja odpowiada na sytuację lokatorów z Kleeberga: Potrzebujemy formalnych zgłoszeń, by działać skutecznie
Oleśnicka policja potwierdza, że regularnie interweniuje w tym rejonie w sprawach dotyczących awantur domowych oraz zakłócania porządku publicznego. Choć stosowane dotychczas mandaty i pouczenia częściowo ograniczyły liczbę incydentów, funkcjonariusze przyznają, że to za mało, by problem rozwiązać definitywnie. – Skuteczne i długofalowe działania wymagają odpowiedniej podstawy prawnej. Kluczowe jest składanie formalnych zawiadomień, które umożliwiają skierowanie wniosków do sądu o ukaranie sprawców. Bez takich zgłoszeń możliwości podejmowania dalszych kroków są ograniczone – mówi Karolina Walczak z KPP w Oleśnicy.
Policja apeluje: Nie bójcie się być świadkami
Głównym problemem w walce z „patologią” na osiedlu jest brak procesowych dowodów. Mundurowi podkreślają, że sama interwencja patrolu to często za mało, by sprawa trafiła do sądu z wysoką szansą na wygraną. Im więcej osób wystąpi w charakterze poszkodowanych lub świadków, tym trudniej będzie sprawcom podważyć te zeznania przed sądem.
Policja zachęca do bezpośredniego kontaktu z dzielnicowym właściwym dla tego rejonu oraz zgłaszania incydentów bezpośrednio w Komendzie Powiatowej.
ZBK informowany na bieżąco
Wielu mieszkańców ma żal do Zakładu Budynków Komunalnych o brak reakcji na uciążliwych lokatorów. Policja zapewnia, że pozostaje w stałym kontakcie z administracją i na bieżąco przekazuje informacje o problemach w tej lokalizacji. Jednocześnie mundurowi zaznaczają, że policja nie ma wpływu na to, komu miasto przydziela mieszkania socjalne.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez funkcjonariuszy obecnie toczy się postępowanie dotyczące zniszczenia mienia (art. 124 KW). W sprawie pobicia (art. 157 § 2 KK), o którym wspominał nasz czytelnik, policja nie może udzielać szczegółowych informacji osobom trzecim, które nie są stroną w procesie.