Emocjonalne spotkanie z Michałem Koterskim w Dobroszycach [ZDJĘCIA]

KK | KK
Emocjonalne spotkanie z Michałem Koterskim w Dobroszycach [ZDJĘCIA]
Michał Koterski opowiadał o swojej walce z uzależnieniami, FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
To był wieczór pełen trudnych pytań, szczerych odpowiedzi i niezwykle osobistych wyznań. W czwartek na zaproszenie Urzędu Gminy w Dobroszycach, mieszkańcy mieli okazję spotkać się z Michałem Koterskim – aktorem, który dziś głośniej niż o swoich rolach, mówi o zwycięstwie nad nałogiem.

Spotkanie poprowadziły Karolina Jurek-Bugla oraz Patrycja Boguś, a wszystkich zgromadzonych powitała sekretarz gminy Monika Hołówka, która przypomniała, że zanim aktor spotkał się z dorosłymi mieszkańcami, odbył rozmowę z dobroszycką młodzieżą. Jak wspomniała, atmosfera podczas tego spotkania była wyjątkowa. – Na sali panowała absolutna cisza – mówiła, podkreślając, jak silnie autentyczna historia Koterskiego oddziaływała na młodych ludzi.

Sam Michał Koterski od pierwszych minut nawiązał świetny kontakt z publicznością, umiejętnie prowadząc słuchaczy przez mroczne zakamarki swojej przeszłości aż do obecnego, trzeźwego życia.

„To już moje ostatnie życie”

Głównym motywem spotkania była książka aktora pt. „To już moje ostatnie życie”. To wstrząsający zapis walki z uzależnieniem, które zaczęło się bardzo wcześnie. Koterski przyznał, że po narkotyki sięgnął już jako czternastolatek. Zamiast nauki w liceum wybierał kluby i towarzystwo lokalnych gangsterów.

Nawet wielka popularność po kultowym filmie „Dzień świra” nie przyniosła ratunku. Wręcz przeciwnie – sukces stał się paliwem dla kolejnych imprez, alkoholu i narkotyków. Aktor wyznał, że na wiele spotkań przychodził pod wpływem środków odurzających i wielokrotnie znajdował się w sytuacjach, których – patrząc z perspektywy czasu – „nie miał prawa przeżyć”.

Droga do trzeźwości i dar od Boga

Michał Koterski nie gryzł się w język, opowiadając o nieudanych terapiach i pobytach w ośrodkach. Przyznał, że przez lata podejmował próby leczenia z niewłaściwych pobudek i niewielu wierzyło, że kiedykolwiek uda mu się wyrwać z matni.

Dziś jednak mówi o sobie jako o nowym człowieku, a swoją przemianę nazywa „darem od Boga”. Podkreślał, że ogromną rolę w jego powrocie do zdrowia odegrała wiara. Największą motywacją jest dla niego syn. – Jest pierwszym przedstawicielem rodziny Koterskich, który urodził się w trzeźwym domu – podkreślał z dumą aktor.

Po zakończeniu części oficjalnej uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań, osobistej rozmowy z aktorem oraz uzyskania autografu w książce, która dla wielu może stać się drogowskazem w trudnych chwilach.

Udostępnij:
REKLAMA