Ognisko między blokami i alkohol pod chmurką. Mieszkańcy skarżą się na uciążliwe towarzystwo
Jak podkreśla nasza Czytelniczka, problem nie jest nowy i powraca szczególnie wtedy, gdy pogoda zaczyna sprzyjać przebywaniu na zewnątrz.
– Codziennie zbiera się tu patologia od wczesnych godzin rannych do wieczornych, a teraz nawet nocnych. Zrobili tam sobie wręcz ogródek działkowy, a jak widać na filmie (dostaliśmy krótkie nagranie, na którym widać ognisko płonące na terenie między blokami a piekarnią, red.) nawet i ognisko, bo pogoda piękna i wiosenna. Są tam codziennie – czy radiowozy nie przejeżdżają tą ulicą? Bo nic nie jest robione w kierunku zapanowania nad porządkiem w tym miejscu – pisze Czytelniczka.
Z relacji mieszkańców wynika, że w okolicy piekarni i sąsiednich sklepów regularnie gromadzą się osoby, które spędzają tam długie godziny – od rana aż do wieczora, a czasem także w nocy. Wraz z poprawą pogody problem ma się nasilać. Według relacji dochodzi tam do spożywania alkoholu, zakłócania porządku, a ostatnio – jak twierdzą świadkowie – nawet do rozpalania ogniska.
Mieszkańcy pytają również o częstotliwość patroli policyjnych na tej ulicy i czy podejmowane są działania mające ograniczyć uciążliwości w tym miejscu.
Temat wraca regularnie wraz z nadejściem wiosny i – jak widać – wciąż budzi emocje wśród okolicznych mieszkańców. Zwrócimy się do policji z pytaniem, czy miejsce to znajduje się pod szczególnym nadzorem patroli oraz czy w ostatnim czasie podejmowane były tam interwencje.