Efektowni i efektywni, czyli bohaterowie Team Plast KK Oleśnica
Dwa ostatnie mecze klub Marcina Stacha koniecznie musiał wygrać i to najlepiej jak najmniejszym nakładem sił – i trzeba przyznać, że ten test gracze z Oleśnicy zdali na 5+. Najpierw we Wrocławiu 73:56 ograli we Wrocławiu Gimbasket. Ten mecz oprócz wyniku – całkowicie do zapomnienia. Oleśniczanie zagrali bez Prostaka i Uberny, a trener Stach dał okazję pograć wielu zmiennikom i swoje minuty dostał każdy z wychowanków – Paweł Cepuch, Marcel Danielewicz, Hubert Kuźniarz i Carolus Eijeriks.
Najlepiej punktował w tej potyczce, kapitan Michał Zakrzewski, który zdobył 22 punkty. Na podwójną zdobycz było stać jeszcze Łukasza Horna (10 „oczek) i Kacpra Kutę – 11 punktów.
Rewanż z przytupem na Pyrze Poznań
Później, w środku tygodnia oleśniczanie mieli do wyrównania rachunki z Pyrą Poznań, ponieważ jesienią, ekipa KK uległa w Wielkopolsce 62:84. I trzeba przyznać, że oleśniccy gracze wzięli sobie mocno rewanż do serca, bo „rozbili” gości z Poznania 97:74.
Mecz był bardzo ofensywny, a trener Marcin Stach znów postawił na dużo grania po obwodzie i rzuty z dystansu. W całym meczu nasz zespół trafił aż 14 rzutów z zza łuku na 28 prób – 50 % to niesamowita skuteczność!
Do tego widać po zespole z naszego miasta dużo radości w grze, luz i naprawdę świetną atmosferę wewnątrz ekipy. Ponownie litości dla rywali nie miał Łukasz Uberna, który zdobył 30 punktów i zaliczył 6 zbiórek. Skrzydłowy KK Oleśnica, w tym sezonie zdobywa średnio 18.6 pkt. na mecz i jest zdecydowanie centralną postacią tego zespołu. Gra skutecznie na półdystansie, potrafi wymusić faule, trafia rewelacyjnie rzuty wolne, a kiedy trzeba potrafi przymierzyć za 3 punkty. Niestety, są mecze, kiedy nie gra na 100 % w obronie, a to z silnym rywalem od razu widać.
Liderzy w formie i rosnąca pewność siebie
Rywalizacja z poznaniakami miała natomiast zdaniem fanów innego bohatera – był nim Szymon Pietrzak, który dla Team Plastu, w ten środowy wieczór zdobył 23 punkty, trafiając aż 7 „trójek” na 10 prób!
Kosmiczna skuteczność w wykonaniu niskiego skrzydłowego KK Oleśnica, który miewał wcześniej problemy z regularnością. I teraz po raz pierwszy właśnie Pietrzak z naszą redakcją podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat ostatniej formy zespołu i tego co nas czeka w końcówce rozgrywek.
– Przede wszystkim cieszę się, że weszliśmy bardzo dobrze w ten miesiąc, od wysokiej wygranej na swoim parkiecie z Wiarą Lecha, co zapoczątkowało serię trzech zwycięstw z rzędu. Poprawiliśmy obronę, która była u nas problemem, (kosztującym nas bolesne porażki między innymi z Twierdzą Kłodzko) co jest zasługą trenera Marcina, który konsekwentnie realizował ten proces „naprawy” na treningach i dzięki zaangażowaniu każdego z zawodników wyglądamy w tym aspekcie dużo lepiej. Wiemy, że ofensywnie jesteśmy bardzo mocni, co pokazaliśmy mimo nieobecności Tomka Prostaka i to dodatkowo napawa nas optymizmem czekając na powrót naszego lidera.
Środowe spotkanie z Pyrą Poznań było bardzo ważne, ponieważ ekipa z wielkopolski jest tuż za nami w ligowej tabeli i nie możemy odnosić porażek z takimi drużynami, jeśli chcemy przedłużyć ten sezon. Każdy z nas zrobił to, czego wymaga od nas trener i przełożyło się to na pewną wygraną i coraz większą pewność, że jesteśmy drużyną na Top8 grupy D. Nagrodę MVP traktuję jako miły dodatek, który będzie pamiątką w przyszłości, ale najbardziej cieszę się z kolejnej wygranej i dobrej formy naszej drużyny.
– Jesteśmy w kluczowej fazie rozgrywek i każde zwycięstwo jest bardzo ważne, żeby realnie myśleć o playoffach, dlatego taka seria cieszy jeszcze bardziej i upewnia nas, że jesteśmy niewygodnym rywalem dla każdej drużyny w tej lidze, szczególnie na własnym parkiecie przy dopingu i wsparciu jakie dostajemy od naszych kibiców. Czekają nas w lutym jeszcze dwa bardzo ciężkie domowe spotkania z ekipą Smyka Prudnik oraz Wrocławskimi Kątami. Mogą to być kluczowe starcia w kontekście tabeli na koniec sezonu zasadniczego, dlatego w imieniu całej drużyny proszę naszych najlepszych kibiców o liczną frekwencję i wsparcie z trybun które jest dla nas niezmiernie ważne – przyznał w rozmowie z nami 24-latek.
Decydujący sprawdzian przed własną publicznością
Przed organizacją Marcina Stacha teraz ciężki sprawdzian ze Smykiem Prudnik. Oleśniczanie, w najbliższą sobotę o godzinie 17.00 wybiegną na parkiet, aby ponownie rywalowi zrewanżować się za porażkę w pierwszej części sezonu.
– Bardzo cieszymy się z dwóch ostatnich zwycięstw, jednak obecnie jesteśmy na takim etapie rozgrywek, że nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek wypadki przy pracy. Mamy swój cel na ten sezon i musimy do niego dążyć. Każde zwycięstwo jest bardzo ważne, bo musimy gonić inne zespoły. – twardo podkreśla kapitan Michał Zakrzewski
Team Plast KK Oleśnica ma na swoim koncie 36 punktów, na co składa się 13 zwycięstw i 10 porażek w 23. kolejkach. Zespół Smyka, przyjedzie do Oleśnicy zajmując obecnie 11. miejsce w tabeli, ale także po dwóch wygranych ostatnio meczach – z Kangoo Basket Gorzów i Śląskiem Wrocław. Ekipa KK Oleśnica, wciąż na miejscu numer 8, ale doTwierdzy Kłodzko, która jest 6., nasi koszykarze tracą jedno zwycięstwo, a do WKK Active, który jest 7. dwie wygrane ( zespół z Wrocławia ma dwa mecze rozegrane mniej przyp.red.).
A przypomnijmy, że jeszcze w ostatnią sobotę lutego, Team Plast rozegra mecz z obecnym wiceliderem – Maximusem Kąty Wrocławskie. Kibice bardziej pasjonującej końcówki sezonu zasadniczego wymarzyć sobie nie mogli. A przed nimi jeszcze elektryzujący koszykarsko marzec…