Światło na donice, cień na zabytki. Iluminacyjne dylematy w Oleśnicy
Wiesław Mazurkiewicz, mieszkaniec Oleśnicy i aktywny obserwator miejskich przemian, zwraca uwagę na pewien rażący kontrast. Choć donice toną w świetle, to rzeźba pomnika Nike – stojąca zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej, przed Ratuszem – pozostaje całkowicie niewidoczna po zmroku. – Przez krótki czas pomnik był oświetlony, starałem się, aby to miejsce miało odpowiednią iluminację – wspomina Mazurkiewicz. – Dziś pomnik ginie w mroku. Widocznie donice są ważniejsze.
I rzeczywiście, problem oświetlenia nie kończy się tylko na pomniku Nike. Mieszkaniec wskazuje, że zaledwie kawałek dalej, na tej samej ulicy, panują ciemności: nie działa oświetlenie latarni, w mroku tonie pomnik Ery Kosmicznej, mural oraz przejścia dla pieszych. Brakuje nie tylko efektu estetycznego, ale przede wszystkim podstawowego poczucia bezpieczeństwa. – Od miesiąca nie działa tam oświetlenie. Wieczorem warto mieć ze sobą latarkę – dodaje Mazurkiewicz.
Mimo że nowe iluminacje mogą cieszyć oko, pojawia się pytanie o miejskie priorytety. Czy właściwie rozkładamy akcenty?
