Paszkowski miał wyjeździć miliony z KPO. Efekt? Szpital na liście rezerwowej
Jak przypominają radni opozycyjni, koszt etatu członka zarządu w całej kadencji to blisko 600 tys. złotych, a miesięczne wynagrodzenie Paszkowskiego przekracza 10 tys. zł. Jego zatrudnienie było tłumaczone potrzebą intensywnego pozyskiwania środków zewnętrznych, zwłaszcza z KPO – kluczowych dla rozbudowy szpitala i stworzenia nowego pawilonu operacyjnego, co było jednym z priorytetów obecnej kadencji. – Pieniądze z KPO trzeba wyjeździć, a siedząc na miejscu tego nie zrobimy – przekonywała w ubiegłym roku starosta Wioletta Efinowicz.
Tymczasem w minioną sobotę na stronach Ministerstwa Zdrowia pojawiła się lista placówek, które otrzymały środki z KPO. Powiatowy Zespół Szpitali w Oleśnicy znalazł się na niej… ale w części rezerwowej, bez przyznanego dofinansowania.
Rewolucja, która kosztuje i nie przynosi efektów?
Podczas czerwcowej sesji rady powiatu radna Renata Wojciechowska przypomniała, że jeszcze przed wyborami, w czerwcu 2023 roku, Wojciech Paszkowski – nie będąc wówczas radnym – zabrał głos jako przedstawiciel lokalnej społeczności. W ostrych słowach skrytykował władze powiatu i państwa za zaniedbania w ochronie zdrowia i apelował o „rewolucję”. – Dziś mamy pierwsze efekty tej rewolucji. Szpital pieniędzy nie dostał, etat kosztuje podatników 600 tys. zł, a sytuacja w lecznicy staje się dramatyczna – mówiła radna. – Zagrożone są oddziały chirurgii i ginekologii, a nowa koncepcja rozbudowy to kolejne wydatki.
Opozycja zgodna: Gdzie są efekty?
Do sprawy odnieśli się też lokalni politycy i radni. Radny Maciej Sycianko napisał w mediach społecznościowych: – Warto przypomnieć, że Zarząd Powiatu podjął decyzję o utworzeniu dodatkowego etatu (dla członka Zarządu). Koszt tego etatu w skali kadencji to plus minus pół miliona. Koronnym argumentem było wzmocnienie Zarządu ws. pozyskiwania środków zewnętrznych… zwłaszcza dla szpitala.
Jeszcze ostrzej wypowiedział się radny PiS Dawid Jankowski, który zapowiedział, że wystąpił z oficjalnym zapytaniem do starosty w sprawie realnych efektów pracy Paszkowskiego. – Jakie są efekty jego pracy i jakie pieniądze wywalczył dla powiatu? Zważywszy na to, że jego zadaniem wynikającym ze stanowiska (Paszkowskiego, red.) było pozyskiwanie pieniędzy z KPO, a szpital żadnych pieniędzy nie otrzymał, co już jest wiadome – obawiam się, że nic poza pokazywaniem się na zdjęciach. Nie sposób pominąć faktu, że za tę pracę otrzymuje on ponad 10 tysięcy złotych wynagrodzenia miesięcznie. Minął prawie rok, a na ten moment chyba żadnych efektów nie widać, więc praca nieprzynosząca efektów chyba nie powinna być opłacana z kieszeni oleśnickiego podatnika! To ogromne marnotrawstwo NASZYCH pieniędzy!
– Nie zgodzę się na to! Nie pozwolę na marnotrawstwo publicznych pieniędzy i na to, by Oleśnica była teatrem politycznych interesów i układów! Czas na transparentność i odpowiedzialność! – podkreślił miejski radny.
– Pomimo zapowiedzi władz powiatu oleśnickiego, którą tworzy koalicja Platformy Obywatelskiej i Ruch Samorządowy Jana Bronsia oraz zatrudnieniu dodatkowego członka zarządu powiatu Wojciech Paszkowskiego (PO) z wynagrodzeniem ponad 10 tys. złotych miesięcznie, którego zatrudnienie argumentowano zwiększeniem możliwość pozyskiwanie środków zewnętrznych, na dzień dzisiejszy remont szpitala staję pod ogromnym znakiem zapytania – napisali z kolei w swoim oświadczeniu działacze Oleśnicy Razem. – Rozbudowa oleśnickiego szpitala miała być zadaniem priorytetowym, spychającym na dalszy plan budowę nowoczesnej przychodni zdrowia w Oleśnicy. O przychodni zdrowia, dziś już nawet nikt nie wspomina, choć jak pamiętamy burmistrz Adam Horbacz w kampanii wyborczej składał propozycje przekształcenia dworca PKS w ” Przystanek zdrowie „, w której miała być nowoczesna przychodnia. Ale jak wiadomo: „Cóż szkodzi obiecać”.
Podczas dzisiejszej konferencji Nowej Nadziei do tematu powrócił też Łukasz Kociński. Jego zdaniem skandalem jest utworzenie stanowiska dla działacza Platformy Obywatelskiej za ponad 10 tys. zł miesięcznie i brak pieniędzy dla szpitala z KPO. – Może warto w tej sprawie wysłać meil na adres pana radnego i pana posła – powiedział.
„Z festynów go znamy, ale co zrobił dla szpitala?“
Jeden z naszych rozmówców ocenia krótko: – O pracy pana Paszkowskiego najwięcej można dowiedzieć się z powiatowego fanpage’a. Widać go tam na festynach i spotkaniach, nawet tam, gdzie powiat mogłaby reprezentować tylko pani starosta lub jej zastępca. Promuje się świetnie. Pytanie tylko, co rzeczywiście załatwił dla szpitala, bo to było najważniejsze.