Pochodząca z Sycowa Beata Kempa ostrzega: Mamy do czynienia z zagrożeniem dla państwa
– Sytuacja jest poważna i jest nią bardzo mocno zainteresowany i zaniepokojony prezydent Andrzej Duda. Ja bym słów marszałka Hołowni nie oceniła jako publicystycznej paplaniny. Jeśli te elementy się potwierdzą, to rzeczywiście możemy mieć do czynienia z poważnym zamachem stanu – powiedziała rozmowie z telewizją wPolsce24 Kempa.
Jak podkreśliła, sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia oraz rozliczenia osób, które miałyby nakłaniać do działań sprzecznych z konstytucyjnym porządkiem. – Tę sprawę trzeba wyjaśnić i trzeba pociągnąć do odpowiedzialności te osoby, które właśnie do takiego zamachu nakłaniały. Tak więcej wydarzyć się nie może – zaznaczyła.
Doradczyni prezydenta zgodziła się również z tezą, że marszałek Szymon Hołownia „rozumiał, że jest tylko instrumentem w ręku Tuska”. – Myślę, że tak i nie chciał być dalej jednym z takich instrumentów – oceniła. Dodała, że obecny premier „skupił się na walce z opozycją, do czego wykorzystuje wszystkie instrumenty państwa”. Jej zdaniem to niepokojące zjawisko, które marszałek Hołownia miał zauważyć i zdecydował się nie ponosić jego konsekwencji w przyszłości.
Kempa w mocnych słowach oceniła także działania Donalda Tuska
– Tusk zdaje sobie sprawę, że przekroczył wszystkie możliwe czerwone linie i zaczyna już powolutku wśród swoich robić z siebie męczennika – wskazała w rozmowie z dziennikarzami wPolsce24. – Powinien ponieść konsekwencje swoich działań, nie powinien tego uniknąć. To nie jest zemsta, bo z zemstą to mamy teraz do czynienia. To są działania, które nie mają żadnego podłoża merytorycznego, podłoża w faktach – podsumowała była europosłanka.
Wypowiedzi Beaty Kempy wpisują się w rosnące napięcie polityczne i debatę o granicach odpowiedzialności władzy wykonawczej oraz roli instytucji państwowych w bieżącej walce politycznej.
- źródło: wPolsce24