Uruchomienie linii Kępno-Oleśnica już za rok. Czy pasażerowie dojadą na Wrocław Główny? Może być z tym problem
Porta branżowy RynekKolejowy.pl informuje, że organizator połączeń regionalnych na Dolnym Śląsku mówi o dużych ograniczeniach, jakie wynikają z aktualnej przepustowości wrocławskiego węzła. Problemy mają nabrać na sile po zapowiadanym otwarciu trasy Kępno – Oleśnica. Co to oznacza dla pasażerów?
Po planowanym na 2026 r. otwarciu linii 181 między Kępnem a Oleśnicą ma tam zostać przywrócony ruch pasażerski. – Urząd marszałkowski chciałby, by pasażerowie mogli bez przesiadek dotrzeć do Wrocławia Głównego, ale przynajmniej w części przypadków może okazać się to jednak nierealne – informuje RynekKolejowy.pl – UMWD zwraca bowiem uwagę na mocno ograniczoną w stosunku do potrzeb przepustowość kluczowego odcinka Wrocław Główny – Wrocław Nadodrze. W związku z tym wybrane kursy z dużym prawdopodobieństwem zakończą bieg właśnie na Nadodrzu, a chcący dotrzeć do centrum miasta będą musieli przesiąść się do innych pociągów. Alternatywnym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z komunikacji miejskiej już na odcinku z Nadodrza.
– Obecnie realizowane są prace nad ukończeniem wstępnego studium wykonalności dla Wrocławskiego Węzła Kolejowego. Ma ono określić kierunki rozwoju transportu kolejowego na terenie aglomeracji i stanowić podstawę do planowania przyszłych inwestycji – mówi Marta Pabiańska z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych. – W ramach tego dokumentu zaplanowana jest dobudowa czwartego toru na estakadzie z Wrocławia Głównego w stronę Wrocławia Nadodrza.
– Termin realizacji prac zależy od pozyskania finansowania – mówi przedstawicielka PKP PLK. Nawet jeśli to pojawi się w stosunkowo krótkim czasie, skomplikowane prace z pewnością potrwają kilka lat. W najbliższym okresie organizatorzy transportu, przewoźnicy i pasażerowie muszą zatem przygotować się na możliwe utrudnienia w postaci dzielenia relacji.
źródło: Rynek Kolejowy