Zimne kaloryfery, zimna woda w kranach. Tak od dwóch tygodni żyją mieszkańcy z Hallera 4
– Z gazowni przyszli, wszystkim ściągnęli liczniki, bo podobno gdzieś się gaz ulatniał i tyle wiemy – mówi nasza Czytelniczka, dodając, że miało to miejsce… dwa tygodnie temu.
Właśnie wtedy gazownicy stwierdzili, że w budynku może ulatniać się gaz. – Każdy z nas to rozumie – mówi nasza rozmówczyni. – Ale to nie jest zwykłe usunięcie awarii. To wygląda na jakiś większy remont, a o tej porze roku to dla lokatorów prawdziwy problem.
Nie dość, że mieszkańcy zostali pozbawieni ciepłej wody, to jeszcze w ich mieszkaniach jest zimno, bo wielu ogrzewa je właśnie gazem.
– Byłam zmuszona wyjechać z dziećmi do mamy, bo mamy sześć stopni w domu – mówi oleśniczanka. – Nie mamy też oczywiście ciepłej wody i możliwości ugotowania czegokolwiek, bo kuchenka też jest przecież na gaz. Jesteśmy załamani. Starsi sąsiedzi nie mają gdzie pójść, a sytuacja staje się nie do zniesienia. Jest przecież środek zimy.
O interwencję w bloku przy ul. Hallera 4 zapytaliśmy w spółce gazowniczej. Wrócimy do sprawy. Mamy też nadzieję, że problem mieszkańców zostanie szybko rozwiązany.