Były burmistrz znów o strajku nauczycieli: to element gry politycznej

Red | Red
Były burmistrz znów o strajku nauczycieli: to element gry politycznej

Najpierw Kołaciński pisał, że nauczyciele tym protestem pozbawiają się resztek szacunku jaki mieli. – Nie wolno wykorzystywać dzieci jako zakładników – głosił. Teraz kolejny raz zabiera głos w sprawie strajku.

Kogo teraz atakuje były burmistrz Oleśnicy? Organizatorów strajku i nowe władze Oleśnicy. Burmistrza Jana Bronsia nazywa „mężem stanu”, który schował głowę w piasek, a prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego określa, jako człowieka będącego elementem „gry politycznej. Ciepłe słowa kieruje natomiast w stronę wicepremier Beaty Szydło z Prawa i Sprawiedliwości, którego sam jest działaczem.

– Ogrom dobrej woli Pani Premier nie wystarczył bowiem ten protest miał się odbyć za wszelką cenę-nie miejmy złudzeń, to element gry politycznej Pana Broniarza , inspirowany przez takich ludzi jak Schetyna i jego akolici. Jeszcze wierzycie, że dobro nauczycieli i przyszłość polskiej szkoły ma w tej rozgrywce pierwszorzędne znaczenie? – pisze Kołaciński. 

A co na szczeblu lokalnym? Tutaj Kołaciński zarzuca władzom miasta brak działań przy organizacji zajęć w szkołach i przedszkolach oraz brak planu awaryjnego na nadchodzące egzaminy gimnazjalne. – Na te pytania nie dostaniecie odpowiedzi – bowiem „mąż stanu”, „odpowiedzialny za Oleśnicę” schował głowę w piasek, o przepraszam ukazał się na chwilę i ma dla nas „dobrą nowinę” odtrąbioną przez ratuszowe tuby propagandowe – oto będziemy mieli skate park – ironizuje Kołaciński odnosząc się do Jana Bronia. 

Przypomnijmy, że jutro zapadnie decyzja o tym, czy uczniowie oleśnickich gimnazjów napiszą egzaminy. Z naszych informacji wynika, że dyrektorzy szkół mają wstępne projekty ich przeprowadzenia w trakcie trwającego strajku.

Udostępnij:
REKLAMA