Kandydaci na burmistrza Oleśnicy odpowiadają na pytaniach naszych Czytelników

Red | Red
Kandydaci na burmistrza Oleśnicy odpowiadają na pytaniach naszych Czytelników

Kilka dni temu poprosiliśmy naszych Czytelników o zadanie pytań kandydatom na burmistrza Oleśnicy. Wybraliśmy kilka i przekazaliśmy je wszystkich kandydatom. Odpowiedzi nie odesłał tylko Ireneusz Ruszel. Wypowiedzi pozostałych osób publikujemy w kolejności alfabetycznej.

Proszę wymienić trzy najważniejsze inwestycje, które zamierza Pan zrealizować jako burmistrz Oleśnicy.

Adam Horbacz

Mam w planie kilka inwestycji, ale wymienię te najpilniejsze, które zgodnie z moim hasłem są „Blisko Twoich Spraw”: miejski żłobek, nowy i funkcjonalny dworzec autobusowy oraz biuro paszportowe. Zapewnienie opieki nad dziećmi jest kluczowe dla rodzin, jeśli chcemy, by miasto się rozwijało. Budynek dworca autobusowego, bez względu na jego późniejszą funkcję, musi przestać szpecić Oleśnicę. A jeśli chodzi o biuro paszportowe, choć to może mało efektowna inwestycja, jest po prostu potrzebna mieszkańcom. Te trzy tematy najczęściej przewijały się w moich rozmowach z mieszkańcami.   

Michał Karaś

Kiedy zostanę burmistrzem Oleśnicy to zbuduję nowy basen, gdyż obecny przypomina sadzawkę, w której nie można porządnie popływać. Powstanie wieża do skoków i basen o olimpijskich wymiarach, tak jak było za starych, dobrych czasów. Oleśnica zasługuje na nowe osiedle na terenie tzw. kwadratów. Wybuduję tam pierwsze mieszkania na tani wynajem korzystając z pieniędzy z budżetu centralnego. Cena za m2 wynajmu będzie wynosić 15 zł. W końcu zadaszę i powiększe boisko boczne Pogoni, tak aby dzieci mogły bezpieczenie trenować piłkę nożną przez cały rok. Być może w ten sposób doczekamy się reprezentanta Polski w piłce nożnej z Oleśnicy. 

Michał Kołaciński

Tylko trzy? Zatem jeśli wymienić mam  tylko trzy to będę między innymi budowa nowoczesnej przychodni zdrowia, rozbudowa OKR Atol o nowe miejsca i usługi, jak kręgielnia, wodny plac zabaw, park linowy, całoroczne jacuzzi czy kriokomora, a także zadaszenie amfiteatru nad stawami oraz boiska treningowego przy stadionie.

Mirosław Płaczkowski

W naszym planie pracy ujętym w zestawieniu 21 Obszarów Rozwoju Oleśnicy nie prezentowaliśmy hucznych, efektownych inwestycji ponieważ sami jako mieszkańcy Oleśnicy wiemy jak takie nierealne deklaracje się kończą – wiele wystrzałowych obietnic wyborczych jest obietnicami od dziesięcioleci. Natomiast jest kilka tematów, których niezwłoczne rozpoczęcie realizacji przyniosłyby wymierny dla Oleśnicy skutek. Powiększenie strefy Parku nad Stawami o dwa kolejne stawy leżące w dolinie rzeki Oleśnicy. Wobec faktu stałej depopulacji Oleśnicy zdecydowany nacisk nowej władzy musi być położony sferę ekologiczną i poprawę jakości życia mieszkańców, a to jest doskonały przykład uatrakcyjnienia oferty miasta. Szybki i zauważalny efekt odniosłaby także Karta Mieszkańca Oleśnicy zawierająca bonusowe wejścia do obiektów kultury i sportu oraz zniżki na usługi przeznaczone dla mieszkańców płacących podatki w Oleśnicy. Niezałatwianą od lat bolączką naszego miasta są oba dworce – o ile remont dworca PKP po dziesięcioleciach starań i obietnic już się rozpoczął to Oleśniczanie wciąż wstydzą się za PKS więc to jest potrzebna inwestycja w wizytówkę Oleśnicy. Z planów regionalnych, współpracując ściśle z wicewojewodą wiemy, że prowadzone są rozmowy na temat rozwoju sportów motocrossowych na terenach po lotniskowych – daje to szanse zaistnienia Oleśnicy na mapie Polski z zupełnie nową ofertą przy wykorzystaniu terenu lotniska.

Czy posiada Pan plan rozwoju miasta na okres dłuższy niż jedna kadencja i z czego on się składa?

Adam Horbacz

Oczywiście. Myślę, że każdy, kto stara się o urząd burmistrza, musi myśleć o mieście długofalowo. Nasz program rozwoju Oleśnicy obejmuje lata 2024-2034 i oparty jest o kilka solidnych filarów:
– dobre miejsca pracy dla oleśniczan, a więc dalszy rozwój strefy ekonomicznej i tworzenie dobrego klimatu dla inwestycji, ale przede wszystkim dla lokalnych przedsiębiorców, którzy prowadzą tu swoje biznesy od lat,
– następnie – dobre miejsca do życia, do wypoczynku i rekreacji, a więc nowe obiekty sportowe, nowe podwórka, atrakcyjne zajęcia pozalekcyjne dla dzieci i młodzieży, ale i bogata oferta kulturalno-sportowa dla oleśniczan w każdym wieku,
– opieka i edukacja dla młodych oleśniczan na najwyższym poziomie – nowy miejski żłobek, publiczna szkoła z przedszkolem na Ratajach, modernizacja istniejących obiektów przedszkoli i szkół, ponadstandardowa oferta edukacyjna,
– polityka senioralna – osób w starszym wieku jest coraz więcej, dlatego działania miasta muszą uwzględniać potrzeby seniorów, ale i korzystać z ich doświadczenia życiowego, bo jest to bezcenny kapitał,
– sprawna i skuteczna administracja miejska, zapewniająca fachowe wsparcie i pomoc w sprawach, w których zgłaszają się do niej mieszkańcy, w tym rozwijanie usług cyfrowych. Pierwszym etapem będzie tu otwarcie biura paszportowego w Oleśnicy,
– oleśnicka zieleń, czyli nowe nasadzenia, parki i lasy kieszonkowe, dbałość o retencję wody, oleśnickie czyste powietrze – konsekwentna wymiana „kopciuchów” na nowe, ekologiczne systemy ogrzewania, wdrożenie nowych programów proekologicznych,
– oleśnickie drogi i chodniki – w dobrym stanie, prawidłowo utrzymywane, remontowane i modernizowane, a tam, gdzie potrzeba – budowane od podstaw,
– duma z Oleśnicy i konsekwentne budowanie lokalnego patriotyzmu, a więc działania dla mieszkańców i z mieszkańcami. Jesteśmy oleśniczanami i to od nas zależy, jak będzie wyglądać nasze miasto. Chcę, byśmy wspólnie tworzyli Oleśnicę Naszych Marzeń.

Michał Karaś

Oleśnica musi stać się nowoczesnym, w pełni europejskim miastem.  Mam jasną i klarowną wizję rozwoju, która sprawi, że Oleśnica w końcu wykorzysta ten potencjał. Potencjał związany z korzystnym położeniem, zaradnymi i pomysłowymi ludźmi. Stworzymy wspólnie bezpieczne, czyste i dobre miejsce do życia, w którym będą dobre miejsca pracy, tańsze nieruchomości i niższe koszty życia. 

Michał Kołaciński

W ciągu jednej kadencji prawdopodobnie nie uda się zakończyć procesu pozyskania dla Oleśnicy zamku, wybudowania nowej szkoły na Ratajach czy zakończenia tworzenia logicznie zaprojektowanego, przestronnego osiedla mieszkaniowego z pełną infrastrukturą i częścią mieszkań do niedrogiego wynajmowania na dawnych „Kwadratach”, ale nie mam najmniejszej wątpliwości, że te przedsięwzięcia są kluczowe dla dalszego rozwoju miasta i jego mieszkańców.

Mirosław Płaczkowski

Nasza praca społeczna dla miasta ukierunkowana jest hasłem „Pokolenie nie kadencja” pracujemy zmotywowani lepszą przyszłością naszych dzieci. Od kilku lat w naszym gronie przy okazji akcji społecznych analizujemy problemy i rozmawiamy o Oleśnicy, z naszej diagnozy wyłoniły się konkretne tematy, z których do koniecznej realizacji wybraliśmy 21 OBSZARÓW ROZWOJU OLEŚNICY. W związku z tym zamiast standardowego programu z tzw. obietnicami, mamy realny, bogaty plan pracy, który zdecydowanie wykracza poza jedną kadencję. Konieczne jest np. opracowanie strategii ponadlokalnej rozwoju wraz z modelem funkcjonalno-przestrzennym oraz planem ogólnym, w horyzoncie czasowym na kolejne 7 do10 lat. Pomimo, że w ostatnich latach samorządy nie były formalnie zobligowane do posiadania takiego dokumentu strategicznego, to niewyobrażalne jest, aby Oleśnica nie miała wytyczonego kierunku rozwoju na kolejne lata. Powinien to być kierunkowskaz działania dla wszystkich jednostek miejskich.

Nowa przychodnia w Oleśnicy. Tak czy nie? Jeśli tak to w jakiej lokalizacji?

Adam Horbacz

Tak, jestem za budową nowej przychodni. Mówi się o tym od lat. Jej lokalizacja jest wciąż tematem otwartym. Już dziś prowadzę rozmowy z najważniejszymi politykami w państwie o możliwości pozyskania środków zewnętrznych na realizację tego celu. Możemy wybudować przychodnię i to leży w naszym zasięgu. Niestety, nie mamy wpływu na kontrakty z NFZ, dostępność lekarzy, głównie specjalistów. A zapewnienia innych kandydatów, że mają moc sprawczą ściągnięcia do Oleśnicy wielu lekarzy, należy włożyć miedzy bajki.

Michał Karaś

W odróżnieniu od moich konkurentów, nie mam zamiaru prześcigać się na deklaracje, gdzie taki budynek powinien się znaleźć. Przede wszystkim musimy zadać sobie podstawowe pytania – czy Oleśnica potrzebuje nowej przychodni i co powinno się w niej znajdować? Czy będzie w stanie zagospodarować nowo powstałe pomieszczenia? Czy nie można lepiej wykorzystać istniejące zasoby do adaptacji? Dopiero po odpowiedzeniu sobie na szereg pytań, należy przystąpić do rozsądnego wyboru miejsca budowy w porozumieniu z mieszkańcami, jeśli oczywiście będzie taka potrzeba. 

Michał Kołaciński

Oczywiście, że tak! Zabiegamy o nią już od lat, ale ustępujące władze uparły się na działania pozorowane, a nie rzeczywiste. Jedynym sensownym miejscem na jej utworzenie jest teren przy szpitalu, co będzie wymagać również remontu, a w zasadzie wybudowania zupełnie nowego przyszpitalnego parkingu. Zrobimy to! Naturalnie w sensie administracyjnym ten zrujnowany teren pozostaje pod zarządem powiatu, co daje obraz „fachowości i zaangażowania” jego władz, ale nie będę tego komentował. Po prostu po wyborach siądę do stołu ze starostą, ktokolwiek nim zostanie, i w ramach „nowego otwarcia” podejmę rozmowy w sprawie tak ważnych dla mieszkańców Oleśnicy przedsięwzięć.

Mirosław Płaczkowski

Tak, przychodnia jest potrzebna. Jeżeli rzeczywiście będą na to środki należy unowocześniać infrastrukturę i ofertę zdrowotną. Jednak powinno to nastąpić dopiero po przeprowadzeniu audytu oleśnickich usług zdrowotnych, i poprawieniu ich jakości. Wiemy, że brakuje u nas lekarzy i pielęgniarek, należy więc pochylić się na opracowaniu planu zachęt do podjęcia pracy w naszym mieście i ściągnięcia do nas specjalistów służby zdrowia. Nie sztuka wybudować przychodnie za miliony po to tylko żeby stała pusta z powodu braku kadry. Oczywiście nigdy nie zgodzimy się na zabudowanie ul. Spacerowej – jedyne sensowne miejsce to teren za szpitalem o czym mówimy od lat, robimy ankiety, własne konsultacje i o czym wspominałem dwukrotnie na sesjach absolutoryjnych RM.

08.06.2019 - Oleśnica - Plener fotograficzny z grupą rekonstrukcyjną

Czy miasto powinno zostać nowym zarządcą Zamku Książąt Oleśnickich? 

Adam Horbacz

Na tak postawione pytanie mogę odpowiedzieć: TAK, ale pod warunkiem, że właściciel Zamku, czyli Skarb Państwa, przeznaczy środki na jego utrzymanie, zarządzanie oraz niezbędne i bardzo kosztowne remonty – to oczywiście – miasto jako sprawny i skuteczny administrator, doprowadzi do tego, że obiekt będzie prawdziwą perłą turystyczną w regionie.

Michał Karaś

Tak miasto powinno przejąć Zamek Książąt Oleśnickich i zrobić w środku centrum konferencyjne i hotel z prawdziwego zdarzenia na wzór Zamku Książ, który jest dochodowy. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie ściągnąć środki na remont obiektu wykorzystując fundusze rządowe i europejskie. 

Michał Kołaciński

Bez wątpienia! Oczywiście utrzymanie zamku stanowić będzie wyzwanie, jednak jeszcze więcej można na tym zyskać i jednocześnie pobudzić Rynek oraz oleśnicką przedsiębiorczość. Bazując na dotychczasowych doświadczeniach i aspektach funkcjonowania zamku mogę śmiało stwierdzić, że przy dobrej optymalizacji kosztów, uruchomienie hotelu, restauracji, kawiarni oraz zwiększenie infrastruktury do zwiedzania wygeneruje w perspektywie kilku lat znaczące przychody. W zamku są pomieszczenia, które w przyszłości można wyremontować, wyposażyć i uruchomić dobrej jakości hotel na ok. 80 osób. Dotąd zamek oferował 34 miejsca w standardzie raczej internatowym. Kompleksowy remont obiektu to działanie kilkuetapowe i wieloletnie, ale do dziś udało się i tak sporo zrobić. Zamek należący do miasta nie dość, że „zarobi” na swoje utrzymanie, to jeszcze będzie przynosił stałe zyski – także w znaczeniu społecznym, kulturotwórczym i tożsamościowym. W ostatnim czasie, przy ograniczeniach wynikających z faktu bycia własnością skarbu państwa, zamek dla budżetu centralnego wygenerował na samym ruchu turystycznym przeszło 300.000 zł. Wzorem niech będzie Wałbrzych: miasto zasilają środki m.in. pochodzące z funkcjonowania zamku Książ, który do tego samorządu należy. Mało tego, mamy pewną przewagę: oleśnicki zamek, jako jedyny na Dolnym Śląsku i jeden z niewielu w Polsce, leży w centrum miasta i niedaleko od niego przebiega międzynarodowa trasa. Na naszą korzyść działa także bliskość Wrocławia. Również i to w perspektywie będzie procentować, wygeneruje istotne wpływy i utworzy nowe miejsca pracy.

Mirosław Płaczkowski

Tak, miasto powinno przejąć zamek, remontując go z funduszy unijnych i krajowych i czyniąc ten obiekt motorem rozwoju regionu. Świetnym pomysłem, jest też filia szkoły wyższej w zamku. Zamierzamy wspierać rozwój tej naszej miejskiej perły bez względu na radzącą opcje polityczną, podziały polityczne w sprawach miejskich zresztą uważam za kuriozalne. Sądzę, że warto w części zamku utrzymać Ośrodek Kształcenia OHP zagwarantuje to szanse na częściowe, ale stałe dofinansowanie, a ponadto da możliwości zaangażowania do wspólnych działań młodzieży z Hufców Pracy przy miejskich projektach z obopólną korzyścią. Zamek powinien być zarządzany przez miasto, bezpośrednio przez UM lub jednostkę miejską. Potrzebny jest podmiot, który nie tylko będzie sprawował pieczę nad zachowaniem zabytku w dobrym stanie, ale przede wszystkim stanie się aktywnym i prężnym organizatorem życia kulturalnego i społecznego we współpracy z organizacjami pozarządowymi, które mogłyby tam realizować działania kulturalne i społeczne.

Jaki ma Pan pomysł na ożywienie Rynku?

Adam Horbacz

Oleśnicki Rynek to już żyjące serce miasta, w którym przecinają się codziennie drogi wielu z nas. Odbywa się tu dużo ciekawych imprez: OFCA, międzynarodowy festiwal folklorystyczny Świat pod Kyczerą, przedstawienia teatralne dla dzieci, pokazy, wystawy, koncerty, cyklicznie Oleśnicki Jarmark Wspaniałości, festiwale kulinarne, zjazdy foodtracków i wiele, wiele innych. Mało kto wie, ale tych imprez rocznie jest więcej, niż we wrocławskim Rynku! Ten kierunek trzeba rozwijać. Chcę, by odbywały się tu międzypokoleniowe spotkania: wydarzenia i projekty, które promują wymianę doświadczeń między seniorami a młodszymi mieszkańcami, na przykład warsztaty rzemiosła, opowieści historyczne, wspólne akcje społeczne. Działania te wzmacniają poczucie przynależności i ciągłości między pokoleniami. Zamierzam doprowadzić do stworzenia cyfrowej platformy: Wirtualnego Rynku, która będzie forum wymiany doświadczeń, ale także miejscem prezentacji i promocji lokalnych przedsiębiorców. Bardzo się cieszę, że w Rynku, w ostatnim czasie, otworzyły się nowe lokale gastronomiczne, w których sam chętnie bywam.

Michał Karaś

W pierwszej kolejności musimy zlikwidować strefę płatnego parkowania, bo nie przynosi ona żadnych korzyści. Irytuje ona mieszkańców i pomału zabija lokalny biznes. Oprócz tego, chcę mocno postawić na promocję miasta i turystykę. W ten sposób sprawimy, że serce miasta będzie tętnić życiem, tak jak za starych, dobrych czasów. 

Michał Kołaciński

W zasadzie w tej sprawie odpowiedziałem już pośrednio wcześniej. Przy lepiej funkcjonującym zamku i odpowiedzialnej polityce lokalowo-czynszowej ożywienie Rynku będzie bardzo prawdopodobne. Gdy pojawią się klienci, pojawi się również dla nich oferta – gastronomiczna, usługowa i handlowa. Mało tego, pomijając aspekt gospodarczy planujemy wpłynąć na walory wizualne: chcę wprowadzić miejski program dla wspólnot mieszkaniowych funkcjonujących w obrębie starego miasta na działania remontowe z poszanowaniem substancji historycznej. W ten sposób Rynek (i nie tylko) w perspektywie zmieni swoje oblicze, a po nasadzeniach zieleni i kwiatów w nowych miejscach – stanie się jedną z wizytówek Oleśnicy. Pozytywnie odbieram też zgłoszony przez mieszkańców pomysł usytuowania w Rynku stałych lub sezonowych instalacji w postaci np. karuzeli czy bezpłatnego lodowiska.

Mirosław Płaczkowski

Rynek to jeden z pierwszych naszych postulatów poparty nasza wizją miejsca magicznego do którego mieszkańcy przyjdą z przyjemnością, ( zdecydowanie bez biura paszportowego w najlepszym lokalu ) miejsce ściśle powiązane z bazyliką i zamkiem. Rozwój kulturalny rynku poprzez m.in. współpracę z artystami. Adaptacja miejskich lokali na potrzeby gastronomii jak i pomoc ze strony miasta przedsiębiorcom posiadającym lokale na Oleśnickiej Starówce. 50% ulga czynszowa przez 18 miesięcy dla nowo otwartych lokali gastronomicznych oraz galerii sztuki. wsparcie dla powstawania ogródków gastronomicznych z ciekawą ofertą (nie mylić z ogródkami piwnymi) posadzenie kilku dużych naturalnych, a nie szczepionych drzew. zdobienie kamienic stylowymi detalami i całościowe przeprojektowanie tego miejsca.

Jaki jest Pana plan na rozwój strefy ekonomicznej?

Adam Horbacz

Strefa ekonomiczna jest po otwarciu wschodniej obwodnicy Oleśnicy dobrze skomunikowana, nadal są w niej atrakcyjne działki inwestycyjne. I to właśnie na pozyskaniu inwestorów zamierzam się skupić. Mam nadzieję, że moje ponad dwudziestoletnie doświadczenie biznesowe pomoże skutecznie znaleźć podmioty, które zechcą w Oleśnicy otworzyć nowe zakłady pracy. Moim osobistym marzeniem i priorytetem jest znalezienie inwestora na tereny po ZNTK, to miejsce zasługuje na reaktywację, by zatrudnienie znalazło tam wielu oleśniczan.

Michał Karaś

Strefa ekonomiczna powinna zostać powiększona i być aktywnie promowana na poziomie centralnym. Mówię tutaj szczególnie o terenie byłego lotniska. Jest to ogromna szansa dla miasta. Szansa, która powinna sprowadzić nowego inwestora do strefy. Przełoży się to na zdrową konkurencję, rozwój rynku pracy i wyższe pensje. Ale żeby to wszystko było możliwe, to miasto Oleśnica musi nawiązać lepsza współpracę z gminą wiejską Oleśnica. Być może powinno wspólnie odkupić tereny lotniska za symboliczną kwotę. 

Michał Kołaciński

Samymi osiągnięciami nie można żyć, więc fakt, że uzbroiłem strefę gospodarczą przy ul. Krzywoustego i doprowadziłem do jej skomunikowania z obwodnicą oraz do pozyskania nowych inwestorów jest satysfakcjonujący i procentuje stałymi wpływami do budżetu miasta, ale niezależne od nas zmiany ekonomiczne wymagają kolejnych działań. Obecne władze przez prawie 6 lat nie zrobiły w tej materii dosłownie nic, może poza podpisaniem aktu notarialnego sprzedaży działki w efekcie podjętych przeze mnie działań kilkanaście tygodni po moim odejściu.  Wprawdzie w obszarze strefy ekonomicznej nie pozostało już wiele ziemi, jednak podejmę intensywny program pozyskania dla niej inwestora. Jest jednak oczywistym, że największym potencjałem inwestycyjnym dysponuje gmina wiejska Oleśnica. Mówię oczywiście o kilkusethektarowym terenie dawnego lotniska, którego dysponentem jest Ministerstwo Obrony Narodowej. Swojego czasu resort ten nie zawarł porozumienia z Politechniką Wrocławską w zakresie ośrodka badawczego dla tej uczelni, wciąż istnieje zatem realna szansa na pozyskanie poważnego inwestora ze świata biznesu. Będę do dyspozycji wójta gminy Oleśnica we wszelkich aspektach takiego przedsięwzięcia. Ze swojej strony zadbałem o to, by miasto Oleśnica, na którego terenie jest malutki skrawek dawnego lotniska, umożliwiło bezpośrednie skomunikowanie tego obszaru z międzynarodową trasą S8, istnieje więc szansa na realne zainteresowanie świata inwestycyjnego Oleśnicą.

Mirosław Płaczkowski

Kluczowa jest aktywna promocja oferty SSE. Będziemy kontynuować scalanie i uzbrajanie gruntów przemysłowych, aktywnie szukać inwestorów, promując miasto na targach przemysłowych różnych branż. Wykorzystując narzędzia ulg dla przedsiębiorców. Z pewnością konieczne są rozmowy z Zarządem WSSE i uaktualnienie planów rozwojowych i strategii działania na kolejne lata w zakresie SSE w Oleśnicy. Ma to znaczenie wobec nowych limitów intensywności wsparcia w ramach pomocy regionalnej 2022-2027. Szczególna uwaga powinna być skupiona na średnich i małych przedsiębiorstwach, które mogą liczyć na wyższe limity wparcia w ramach pomocy regionalnej. Duże przedsiębiorstwa nie będą mogły uzyskać pomocy regionalnej na inwestycje w takim samym lub podobnym zakresie działalności co prowadzona dotychczas na terenie woj. dolnośląskiego. Dobry klimat dla inwestycji w Oleśnicy jest główną częścią naszego 21-punktowego programu. W ramach planu uruchomimy także oleśnickie laboratorium biznesu, miejsce spotkań młodych ludzi z pomysłem z ludźmi biznesu i z organizacjami pozarządowymi.

Jaki jest Pana plan na rozwój komunikacji miejskiej?

Adam Horbacz

Komunikacja miejska pozostanie bezpłatna, jej poszczególne linie muszą być dopasowane do godzin odjazdów pociągów na dworcu głównym PKP i na Ratajach. Dodatkowo wdrożymy aplikację „Jak dojadę”. Mówiąc o rozwoju komunikacji w mieście wielkości Oleśnicy, trzeba także myśleć o alternatywnych formach przemieszczania się. Dlatego niezbędny jest rozwój tras rowerowych i tym również zamierzam się zająć. Ekologiczne środki transportu to nasza przyszłość.

Michał Karaś

Komunikacja miejska powinna być w dalszym ciągu rozwijana. Powinna ona docierać do wszystkich dzielnic Oleśnicy i być dostępna również w godzinach popołudniowych. Oprócz samej komunikacji w mieście musimy koniecznie zapewnić lepsze połączenia z Wrocławiem. Pociągi jak i autobusy powinny być częstsze i przede wszystkim jeździć na czas.

Michał Kołaciński

Od czasu wprowadzenia przez nas bezpłatnej komunikacji w 2015 roku zdecydowanie wzrosło zainteresowanie korzystaniem z miejskich autobusów. Żeby komunikacja była efektywna musi zostać rozszerzona w taki sposób, aby sieć połączeń obejmowała całą Oleśnicę. Wymaga to analizy  istniejącej mapy komunikacji miejskiej i jej wydajności w kontekście rozbudowanych w ostatnich latach osiedli. Nie wykluczam utworzenia nowej linii autobusowej, jednak bez względu na ostateczny kształt sieci w newralgicznych miejscach pojawią się nowe przystanki, a wszystkie istniejące zostaną zmodernizowane.

Mirosław Płaczkowski

Konieczna jest analiza obciążeń tras, identyfikacja obszarów najsłabiej obsługiwanych, zwiększenie sprawności funkcjonowania komunikacji, współpraca w zakresie rozwoju komunikacji z powiatem i gminami ościennymi, w tym również integracja z transportem prywatnym, co zapewni większą integralność i spójność sytemu, rozwój elastycznych form transportu, dopasowanych do natężenia ruchu m.in. poprzez wielkość taboru, intensywność ruchu, inwestycje w tabor, w szczególności niskopodłogowy (będący ułatwieniem dla osób ze szczególnymi potrzebami i ekologiczny. Naszym priorytetem jest stworzenie efektywnie działającej komunikacji miejsko-gminnej do czego potrzebna jest ścisła współpraca na linii miasto- gmina. Dodatkowo, planujemy rozwój komunikacji rowerowej, która oprócz środka komunikacji miejskiej. Połączy Oleśnicę z innymi miejscowościami w powiecie. To nie tylko ułatwi mieszkańcom poruszanie się na co dzień, ale również stworzy podwaliny do budowy turystyki rowerowej. Wierzymy, że rozwinięta sieć tras rowerowych może stać się kluczowym elementem przyciągającym turystów do regionu oleśnickiego, będąc kołem zamachowym dla lokalnej turystyki.

Co zrobić, by wspierać lokalny handel i gastronomię, które tracą klientów kosztem kolejnych centrów handlowych?

Adam Horbacz

Lokalni przedsiębiorcy, z którymi rozmawiałem, są sprawnymi biznesmenami. Największym obciążeniem są dla nich składki ZUS, koszty pracy i mediów. Nie jest też tak, że tracą klientów wyłącznie przez centra handlowe. W ostatnim czasie zmieniły się preferencje konsumentów – duża część zaopatruje się w sklepach internetowych. Ta forma zakupów zmieniła nieodwołalnie rynek sprzedaży i na to nie mamy wpływu. Ale możemy wspierać lokalne biznesy, promować miasto, przyciągać turystów, sprawiać, by chcieli tu przyjeżdżać i tu wydawać pieniądze.

Michał Karaś

Pytanie jest nie do końca zrozumiałe. Gastronomii w centrach handlowych w Oleśnicy za wiele nie ma. A jeśli chodzi o handel, to ceny najmu szczególnie w centrum miasta są wygórowane. Moim celem jest ożywienie rynku. A będzie to możliwe wtedy i tylko wtedy, kiedy stworzymy komfortowe warunki do rozwijania swoich biznesów. W międzyczasie, mniejsze koszty życia i lepsze pensje pozwolą na podniesienie jakości życia. 

Michał Kołaciński

Ten problem dotyczy wielu miejscowości i trzeba jasno powiedzieć, że odpływu klientów w kierunku centrów handlowych całościowo zatrzymać się nie da. Władze miejskie mają jednak pewien wachlarz narzędzi, którymi mogą wspomóc lokalny biznes. Ze swojej strony deklaruję wsparcie poprzez okresowe zwolnienia bądź ulgi w czynszach lokali wynajmowanych od miasta, ponadto możliwe jest utworzenie rotacyjnych, bezpłatnych miejsc parkingowych. Dodatkowo, co już wielokrotnie podkreślałem, kołem zamachowym dla lokalnej przedsiębiorczości, w tym gastronomii i innych usług oraz handlu, będzie w dalszej perspektywie zarządzany przez miasto i „pracujący” na jego rzecz zamek. 

Mirosław Płaczkowski

Przede wszystkim nie byłoby naszej zgody na powstanie centrum handlowego przy Lidlu. Pod naprawdę wieloma względami uważamy to za bardzo zły i całkowicie zbędny pomysł, szpecący, korkujący i w nieprzemyślany sposób pozbawiający miasta jego zasobów. Samorząd powinien tworzyć uwarunkowania do rozwoju lokalnej przedsiębiorczości, w tym w zakresie rozwoju handlu i gastronomii, m.in. poprzez promowanie lokalnych firm i produktów. Nasza propozycja Karty Mieszkańca, opiera się na współpracy ze społecznością miasta, z lokalnymi przedsiębiorcami, tworzenie przyjaznej przestrzeni publicznej zachęcającej do korzystania z usług gastronomicznych i handlowych np. w rynku lub w innych, atrakcyjnych częściach miasta organizowanie imprez, promowanie miasta, co przełoży się na wzrost ilości osób odwiedzających Oleśnicę, a tym samym większy popyt na usługi lokalne np. w zakresie gastronomii, handlu, przemysłu pamiątkarskiego, rekreacji, kultury itp.

Którą inwestycję/który obszar działań swojego poprzednika uważa Pan za najbardziej nietrafioną/najbardziej zaniedbaną i dlaczego? Co zrobiłby Pan lepiej?

Adam Horbacz

Moi polityczni konkurenci skupiają się w kampanii wyborczej właściwie tylko na krytyce. W jej zalewie trudno doszukać się konkretnych planów czy programów dla naszego Miasta. Krytykowanie jest łatwe, natomiast działanie wymaga wysiłku. Miasto jest projektem, który zawsze jest w budowie. Wciąż będą pojawiały się nowe wyzwania, nowe perspektywy, nowe zadania i tak patrzę na ten czas, który jest przed nami. Zamierzam rozwijać miasto, odpowiadać na potrzeby oleśniczan, remontować, budować. Wspólnie z mieszkańcami tworzyć Oleśnicę Naszych Marzeń. To moje „robienie lepiej”.

Michał Karaś

Uważam, że mój poprzednik zrobił za wiele inwestycji mikro. Mamy w Oleśnicy mikroboiska, mikrohalę, a najbardziej razi mnie mikrobasen. Dla mnie jest to niewyobrażalne jak można było zniszczyć kultowy basen i zastąpić go sadzawką. Kiedy zostanę Burmistrzem Oleśnicy, to wybuduję nowy basen, którego nie trzeba będzie przebudowywać przez najbliższe 100 lat. Zrobimy to raz, a porządnie.  

Michał Kołaciński

Można wskazać tylko jedną rzecz? Szkoda, ale rozumiem, że mogłoby zabraknąć miejsca… W związku z tym, że była to, nie tylko zresztą w mojej ocenie, najgorsza kadencja w historii oleśnickiego samorządu, odpowiadając od końca mogę śmiało powiedzieć, że każdy poradziłby sobie lepiej i działał bardziej efektywnie.  A w kontekście nietrafionych decyzji i zaniedbań przede wszystkim wskażę brak wizji i konsekwencji. Chocholi taniec z dworcem PKP jest tu najlepszym przykładem. Jeszcze jako burmistrz poczyniłem ustalenia, między innymi z ówczesnym wojewodą, o wpisaniu oleśnickiego dworca na listę do remontu przez PKP. Nowe władze postanowiły jednak dworzec przejąć i remontować własnymi siłami, z czego po jakimś czasie i tak się wycofały. I znowu trzeba było zabiegać o ujęcie oleśnickiego dworca w planach remontowych PKP. Straciliśmy przez to kilka lat! Zamiast w kampanii z wielką pompą ogłaszać rozpoczęcie remontu, dworzec dawno byłby wyremontowany. Oczywista jest tu analogia z podrygami dotyczącymi przychodni zdrowia: najpierw władze jej nie chcą, potem chcą przy ul. Spacerowej, potem na dworcu autobusowym, teraz podobno znowu przy Spacerowej… A czas mija. Ustępujące władze determinacją wykazywały się jedynie przy tworzeniu stanowisk i zleceń dla swoich. Uzupełniając powyższe dodam, że swoistym „pomnikiem” rządów ekipy Jana Bronsia jest skejtpark, zapewne potrzebny, ale nie w tym miejscu i nie za takie pieniądze. Korzystanie z tego „dobrodziejstwa” obecnie jest wręcz niebezpieczne!  Kończąc warto podkreślić, że ochotę na piastowanie władzy w mieście ma kolega obecnego burmistrza, współodpowiedzialny za powiat. Zwróciłbym więc czytelnikom uwagę na stan powiatowych dróg, jakość świadczonych przez oleśnicki szpital usług czy zadłużenie powiatu. Takim standardom powinniśmy się 7 kwietnia przeciwstawić!

Mirosław Płaczkowski

Nie na sensu pisanie dłużej o skateparku ponieważ to tylko jedna z wielu konsekwencji braku współpracy wewnątrz władz. Komunikacja między władzami a mieszkańcami to całkowicie zaniedbany obszar, mający kluczowe znaczenie dla wszystkich miejskich inwestycji i przekładająca się na realne straty finansowe. Fasadowe działania niby-konsultacyjne, na końcowym etapie inwestycji. Zaskakiwanie mieszkańców inwestycjami pod ich domem, nie uwzględnianie zgłaszanych potrzeb. Brak współpracy wewnątrz Rady Miasta skutkujący źle przemyślanymi i przepłaconymi inwestycjami. Nasz wniosek o nadanie mieszkańcom możliwości inicjowania konsultacji społecznych został storpedowany a my sami posądzeni o próbę blokowania prac ratusza. Czyli najpierw mamy zamykanie ust mieszkańcom, żeby przed wyborami – „Porozmawiać o Oleśnicy” i być „blisko waszych spraw” lepiej być blisko na co dzień a nie od święta wtedy jest to autentyczne. Dużo błędów popełnia się również przy projektowaniu nowych ulic, chodników, dróg rowerowych i parkingów. Na każdym kroku zauważany jest brak lub wybiórcze traktowanie zasad zrównoważonego rozwoju. Źle oceniam gospodarkę naszymi zasobami zieleni. Miasto podaje wysokie liczby krzewów i drzew, które zasadzono przez ostatnią kadencje, lecz większość z tych nasadzeń powstała w wyniku presji w ostatnich latach. Nie chodzi o spontaniczne „zrywy na zieleń” a zrozumienie problemu jak ważny wpływ ma zieleń na nasze zdrowie i życie. Miasto nie kompensuje właściwie mieszkańcom ściętych podczas inwestycji drzew. Przy towarzysko intensywnej współpracy z Nadleśnictwem w mijającej kadencji nie zauważyłem też troski miasta o nasze ochronne lasy aglomeracyjne.

Udostępnij:
REKLAMA