Zmienia miejsce zamieszkania i składa mandat. Damian Siedlecki ogłosił swoją decyzję

Red | Red
Zmienia miejsce zamieszkania i składa mandat. Damian Siedlecki ogłosił swoją decyzję

Na dzisiejszej sesji radny Damian Siedlecki złożył mandat. Wyjaśnił powody tej decyzji.

– W związku ze zmianą miejsca zamieszkania, z dniem 1 marca 2024 r. zrzekam się mandatu radnego – ogłosił Siedlecki.

Tym gestem – jak mówi – chce pokazać mieszkańcom Oleśnicy, że w nadchodzących wyborach warto stawiać na ludzi uczciwych, którzy zostają radnymi nie dla korzyści finansowych i którzy nie są uwikłani w jakiekolwiek lokalne układy polityczne.

W swoim oświadczeniu Siedlecki odnosi się też do radnego Marka Kamaszyły, któremu – jak mówi radny – zabrakło cywilnego odwagi i który – „jako mieszkaniec Poniatowic – utracił prawo wybieralności w mieście Oleśnica i powinien był – zgodnie z prawem – zrzec się mandatu”.

Zdaniem Damiana Siedleckiego, gdyby Kamaszyło zdobył się na odwagę i uczciwość względem mieszkańców Oleśnicy, z powodzeniem mógłby się dalej realizować – „zarówno społecznie, jak i politycznie – ale już jako radny gminy wiejskiej Oleśnica lub sołtys Poniatowic”

– A tymczasem z mediów dowiadujemy się, że Marek Kamaszyło ponownie ma ubiegać się o mandat radnego Rady Miasta w okręgu obejmującym Serbinów i Zielone Ogrody – mówił. – To nie ma nic wspólnego z uczciwością. To są kpiny z prawa. Takiej odwagi cywilnej zabrakło również rządzącej miastem większości ORS-PiS, która wbrew obiektywnym przesłankom i wbrew powszechnej opinii taki stan rzeczy zaakceptowała, dwukrotnie głosując przeciwko wygaszeniu mandatu swojego kolegi.

– To nie ma nic wspólnego z uczciwością. To są kpiny z prawa. Takiej odwagi cywilnej zabrakło również rządzącej miastem większości ORS-PiS, która wbrew obiektywnym przesłankom i wbrew powszechnej opinii taki stan rzeczy zaakceptowała, dwukrotnie głosując przeciwko wygaszeniu mandatu swojego kolegi – oświadczył Siedlecki. – Moim zdaniem tylko w imię politycznych interesów swojego lidera oraz ludzi o wątpliwej reputacji, a działających na pograniczu dziennikarstwa i polityki – czytał. – I nie, w żadnym wypadku nie liczę na nagłe opamiętanie Marka Kamaszyły i jego politycznych towarzyszy z Oleśnickiego Ruchu Samorządowego. Swoją rezygnacją chcę raczej otworzyć oczy mieszkańcom Oleśnicy, by w swoich wyborach kierowali się uczciwością swoich potencjalnych wybrańców i transparentnością w ich dotychczasowej działalności.

– I takich właśnie świadomych wyborów życzę mieszkańcom Oleśnicy w nadchodzących wyborach, jednocześnie dziękując za zaufanie, którym darzyli mnie przez ponad 9 lat. A Wam, Panie i Panowie Radni, dziękuję za dotychczasową współpracę – podsumował.

Do oświadczenia odniósł się wywołany w oświadczeniu Siedleckiego radny Marek Kamaszyło.

– A czym Pan, jako radny jest wykazał, w co się Pan angażował – pytał wzburzony. – To jak się Pan zachowywał to najlepszy dowód na to, jakim radnym nie powinno się być. Ja wszystko to, co zaplanowałem, zrobiłem.

– Nie rozumiem, dlaczego nie przerwał pan, panie przewodniczący tej wypowiedzi, skoro radnego Siedleckiego nie ma na sali (po swoim wystąpieniu radny wyszedł z sali obrad, red.) – mówiła do Aleksandra Chrzanowskiego radna Beata Krzesińska. – A poza tym głoszenie tego, jakim radnym był pan Siedleckim to jest tylko pana opinia – zwróciła się z kolei do Marka Kamaszyły.

Udostępnij:
REKLAMA