Dlaczego na nowym skwerze zakwitną liliowce? Wiąże się z tym piękna historia
Wiesław Mazurkiewicz, który był pomysłodawcą utworzenia tzw. Skweru Zamkowego, poinformował o rozpoczęciu prac i zdradził, jakie kwiaty będą dominować w nowo powstałym miejscu. Cała historia tego miejsca jest wyjątkowa.
– Pomysł na liliowce jest związany z wyburzonym „domkiem na murze” – wyjaśnia pan Wiesław. – Pamiętam jeszcze w czasach PRL-u, drewniany płot, ogrodzenie domku przy schodach, a za nim odgłosy świnki, kiedy w niedzielę chodziło się do kościoła. Płot rozebrano i pojawiły się tam kwiaty – liliowce. Wiejski domek został rozebrany, ja i wielu mieszkańców starało się powstrzymać rozbiórkę, jednak decyzja okazała się nieodwołalna. Przed domkiem na murze, na małej ławeczce przesiadywał całymi dniami starszy pan. Siedząc cały czas miał coś do zrobienia, lub zwyczajnie tak jak to się robi przed wiejskimi domami, z góry obserwował przechodniów. Domek z siedzącym dziadkiem, pięknie przedstawił na szkicu miejski artysta. Chciałem to wszystko upamiętnić, nawiązać przy urządzaniu skweru do przeszłości.
– Takim bardzo historycznym i zapomnianym elementem był w tym miejscu mur kurtynowy – wyjaśnia. – Został wybudowany w czasach zagrożenia tureckiego i ostatnie jego fragmenty w tym miejscu, zostały rozebrane po wojnie. Fragment zachowanego drugiego muru tzw „kurtyny” który miał na celu osłonięcie miasta, przed w tamtych czasach rozwijającej się broni prochowej (armat), zachował się na Cieszyńskiego. Mur kurtynowy przebiegał w miejscu rozebranego domku i dzielił jego miejsce na pół. Po domku na murze pozostał liliowiec i fundamenty. Postanowiłem, że będą w miejscu rozebranego domku, rosły liliowce. Przy liliowcach będzie wygodna z oparciem dziadkowa ławeczka, za nią trejaż z pięknymi różami pnącymi których w Oleśnicy brakuje. Obrys domku i liliowców zaznaczać będzie lawenda. Przez liliowce prowadzić będzie ścieżka w miejscu fundamentów muru kurtynowego.

– Chciałbym, aby tam w przyszłości pojawiła się tabliczka informacyjna o murze kurtynowym (miejscu) i może o domku – zdradza Wiesław Mazurkiewicz. – Liliowce to bardzo odporne rośliny o wielu kolorach. Chciałbym aby liliowce pojawiły się w kolorach barw miejskich. Pomysłów na skwer miałem bardzo wiele, jednak kwota OBO, nawet pomimo inflacji nie podnoszona, na zagospodarowanie tego terenu jest bardzo, bardzo, bardzo mała. Przyszły skwer znajduje się w ścisłej strefie konserwatorskiej, to pomnaża koszty i bardzo komplikuje. Pan konserwator znalazł dzisiaj jedną z wielu zachowanych cegieł z muru kurtynowego tzw. „palcówkę”. Osoba, która rękami nabierała glinę do drewnianej foremki, zgarnęła nadmiar gliny palcami pozostawiając podłużne ślady swoich palców. Co ciekawe Pan konserwator znalazł glinianą skorupę ręcznie formowanej foremki, która mogła służyć do wypieku ciasteczek.

– Kolejną ciekawostką stała się informacja o budowie „domku na murze” z najstarszej mapy wynika że domek był zaznaczony już w ok. 1740 roku, a jego budowa prawdopodobnie była długo wcześniej mówi. – Wasz skwer, zostaje założony na terenie o niewiele mniejszym od najmniejszego parku Oleśnicy, za bardzo małe, skromne pieniądze. To jest początek urządzania w zieleń tego miejsca (założenie) i liczę na to, że w przestrzeni lat, będą się tam pojawiać nowe, coraz to piękniejsze nasadzenia – betonu nie będzie.
fot. Wiesław Mazurkiewicz