Policjantka pomogła chłopcu z autyzmem, który zaginął, wracając ze szkoły
Na co dzień aspirant Renata Piech pracuje we wrocławskiej policji, ale jest mieszkanką powiatu oleśnickiego. To ona pomogła chłopcu z autyzmem, który zaginął wracając ze szkoły.
– Sytuacja była trudna, bowiem zaginął chłopiec z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Pomimo że udało się nawiązać z nim kontakt telefoniczny nie potrafił powiedzieć, gdzie się znajduje. Stres i zdenerwowanie nie pomagało dodatkowo w tej sytuacji – relacjonuje st. asp. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Na szczęście mimo tych trudności dyżurna Renata Piech, która w tym dniu pełniła służbę, perfekcyjnie skoordynowała działania. Nie dość, że udało jej się nawiązać i podtrzymać kontakt z chłopcem, to na podstawie dobrego wywiadu ustaliła mniej więcej jego lokalizację i skierowała tam patrol policji. Wysłany w ten rejon radiowóz miał poruszać się z włączonymi sygnałami dźwiękowymi, po to, aby jeszcze bardziej pomóc funkcjonariuszce w namierzeniu chłopca, tak by słyszała w swoim telefonie zbliżający się policyjny samochód.
Pomysł i jego realizacja okazały się bardzo efektywne i dobrze zrealizowane. Za to postanowili podziękować wdzięczni rodzice chłopca, kierując do nas wyrazy uznania szczególnie dla asp. Renaty Piech. Policjantka wykazała się w tej sytuacji ogromną empatią, zrozumieniem i akceptacją dla chłopca, który w związku z tym, że cierpi na zaburzenia ze spektrum autyzmu, wymagał właśnie odpowiedniego podejścia. Jak przyznała sama policjantka, wiedzy fachowej w tym zakresie nie miała, pomogła jej jednak kobieca intuicja i nieodparta chęć pomocy.
KMP Wrocław