W oleśnickich sklepach klienci polują na cukier. Brakuje go w wielu punktach
W całej Polsce, a także w Oleśnicy brakuje cukru. Klienci przekazują sobie informację o tym, gdzie można kupić deficytowy towar i twierdzą, że jego ceny będą coraz wyższe.
W minionym tygodniu kłopoty z kupnem cukru były m.in. w oleśnickich Biedronkach. Towar znikał z półek dosłownie w kilka minut. Podobnie było w Polo Markecie i Intermarche. Ceny oscylowały tam od 3,20 do 3,40 zł.
– To jakaś kpina – żali się jedna z klientek. – Nie mam natury osoby, która gromadzi towary na zapas, ale robiłam podejścia po cukier w Biedronce dwa razy i za każdym razem odchodziłam z kwitkiem. Już się zastanawiam nad tym, czy jak wreszcie go nie dowiozą to nie kupię 10 kg, żeby mieć spokój.
Dodatkowo wśród klientów pojawiły się informacje, że kolejne dostawy cukru zmienią jego cenę, nawet o sto procent. Czy to prawda, czy może manipulacje rynku?
Roman Kubiak, prezes jednej z polskich cukrowni w rozmowie z Money.pl zauważa, że na cenę cukru ma wpływ wiele czynników. Pierwsze to wojna w Ukrainie i sankcje nałożone na Rosję i Białoruś. Do tego dochodzą wyższe ceny nawozów i paliw. – Sam koszt uprawy buraków cukrowych wzrośnie w tym roku o co najmniej 40 proc. – wyjaśniał prezes. – Na cenę końcową cukru wpływają też koszty prądu, które do każdego kilograma doliczą cukrownie. Najwięcej jednak możemy zapłacić jesienią, kiedy do cukrowni trafią tegoroczne buraki cukrowe. Natomiast pod koniec roku cena cukru może wzrosnąć nawet dwukrotnie.
Czy cukru zabraknie?
– W magazynach spółek państwowych cukru jest wystarczająco. To, co się dzieje w supermarketach, jest spowodowane fake newsami. Ludzie rzucili się więc do sklepów i wykupili zapasy — przekonywał niedawno przewodniczący komisji rolnictwa i rozwoju wsi poseł Robert Telus cytowany przez Business Insider.