Prokuratura podjęła decyzję w sprawie incydentu Bielański-Lelas

Red | Red
Prokuratura podjęła decyzję w sprawie incydentu Bielański-Lelas

Do zdarzenia doszło podczas październikowej sesji Rady Miasta Oleśnicy. Sprawa została zgłoszona do prokuratury. Teraz doczekała się swojego finału.

Na nagraniu (3 minuta 11 sekunda), które uchwyciła nasza redakcja widać, jak do pracującego w Urzędzie Miasta Oleśnicy Sebastiana Lelasa podchodzi radny Paweł Bielański, dotyka pracownika ratusza, potem mówi coś do niego. Ostatecznie Sebastian Lelas wychodzi z sali, a kamera nadal transmituje przebieg spotkania.

Czy doszło do naruszenia cielesności pracownika Urzędu Miasta Oleśnicy? Jak tłumaczył się z tego incydentu Paweł Bielański? W swoim oświadczeniu radny napisał m.in., że na sali panował chaos, a on nie usłyszał, że przewodniczący Chrzanowski zamknął obrady. Podkreślał też, że obrady są jawne i mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co robi władza. – W jednym czasie podeszliśmy do kamery i wpadliśmy na siebie – stwierdził, odnosząc się do zdarzenia.

– Potwierdzamy fizyczne zaatakowanie pracownika Urzędu przez radnego Pawła Bielańskiego i uniemożliwienie mu wykonania obowiązków służbowych związanych z wyłączeniem kamery transmisyjnej po zakończeniu sesji przez Przewodniczącego Rady – mówiła z kolei Marzena Graczyk, kierownik Sekcji Komunikacji Społecznej. – Aktualnie zabezpieczamy dowody. Przekażemy je do konsultacji prawnej, pod kątem czy nie doszło do naruszenia nietykalności  cielesnej pracownika samorządowego.

Urząd Miasta Oleśnicy ostatecznie złożył zawiadomienie do prokuratury. Po kilku miesiącach od wszczęcia postępowania śledczy podjęli decyzję o umorzeniu postępowania.

Udostępnij:
REKLAMA