Powiatowi radni odrzucili skargę Służb Ratowniczych
Chodzi o wizytę radnych w miejskiej ogrzewalni, którą prowadzi oleśnickie stowarzyszenie oraz relację z tej wizyty. Stowarzyszenie zarzuciło Beacie Krzesińskiej i Pawłowi Bielańskiemu, że poinformowali dyżurującego w ogrzewalni wolontariusza o przeprowadzanej kontroli, powołując się na Urząd Miasta Oleśnicy i Starostwo Powiatowe w Oleśnicy.
– W opublikowanych tekstach zamieszczonych publicznie, padło wiele nieuzasadnionych i nieprawdziwych oskarżeń pod adresem Służb Ratowniczych. Celowo wprowadzono w błąd opinię publiczną, myląc pojęcie ogrzewalnia z pojęciem noclegownia – pisały w piśmie do Starostwa Powiatowego w Oleśnicy Marta Kubiak i Joanna Rutka ze Służb Ratowniczych.
W miniony czwartek skargę rozpatrywali radni powiatowi, którzy ostatecznie ją odrzucili. – Po ponad czterech miesiącach „śledztwa” Rada Powiatu w głosowaniu (bez głosu „przeciw”) uznała, że skarga jest bezzasadna – komentuje decyzję powiatowych samorządowców radny Paweł Bielański. – Powiatowi rajcy potwierdzili, że radna Beata Krzesińska nie podawała się za kontrolera PCPR. Wcześniej na komisji skarg swoje stanowiska przedstawialiśmy my – jako oskarżeni radni – oraz w imieniu skarżących Pani Marta Kubiak, wiceprezes Służb Ratowniczych (pełniącą też funkcję rzecznika oleśnickiego szpitala). Co ciekawe, w toku składanych wyjaśnień sami skarżący poinformowali, że nie podawałem się za urzędnika Urzędu Miasta, a przedstawiłem się jako radny. A właśnie taki zarzut stawiano mi w skardze. Co również istotne, do dnia dzisiejszego policja, jak również prokuratura nie wzywała nas do złożenia jakichkolwiek wyjaśnień w sprawie miejskiej ogrzewalni.