Spór o powołanie komisji sportu i apel Karpienki: zacznijmy pracować i miarkujmy nasze nerwowe napięcia

Red | Red
Spór o powołanie komisji sportu i apel Karpienki: zacznijmy pracować i miarkujmy nasze nerwowe napięcia

Dzisiaj radni powołali do życia komisję sportu. Na jej czele stanie Kazimierz Karpienko. Ta zmiana to efekt politycznych ustaleń Oleśnickiego Ruchu Samorządowego z PiS-em.

Komisja sportu funkcjonowała w poprzedniej kadencji Rady Miasta Oleśnicy. Została zlikwidowana w 2018 roku. Radna Beata Krzesińska przypomniała rządzącym ich argumenty sprzed czterech lat. – Wtedy mówiliście państwo, że komisja oświaty, kultury i sportu podoła wszystkim problemom i sprawom. Co się w tej kwestii zmieniło – pytała.

– Ta komisja to nic innego jak transfer pieniędzy do osób, które pozostaną posłuszne Oleśnickiemu Ruchowi Samorządowemu – mówił Michał Kołaciński.

– To, że przyglądamy się samorządowi i chcemy go ulepszać wraz z naszym koalicjantem to chyba nic złego, prawda? – pytał retorycznie burmistrz Jan Bronś.

– Doszliśmy do zenitu – tonował nastroje Kazimierz Karpienko. – Bo okazuje się, że jak radni Koalicji Obywatelskiej odchodzą od koalicjanta to jest dobrze, ale gdy z klubu Oleśnicy Razem odchodzi dwóch radnych to jest wielki raban. Dokonaliśmy tej zmiany, bo mamy swobodę w podejmowaniu decyzji. Jesteśmy po dwóch spotkaniach z klubem Jana Bronsia i muszę powiedzieć, że nasz głos jest słyszalny. Musi przyjść moment, gdy zaczniemy wreszcie pracować. Miarkujmy nasze napięcia nerwowe. – Demokracja jest zła, ale niczym innym nie dysponujemy – spuentował.

Jeszcze przed głosowaniem nad powstaniem komisji sportu radni odnieśli się do wniosku Damiana Siedleckiego w sprawie powołania komisji doraźnej w sprawie zmian w statucie gminy. Przepadł on jednak w głosowaniu. Ostatecznie rada zdecydowała, że w ramach oleśnickiego samorządu zacznie działać komisja sportu. Jej przewodniczący zostanie powołany na kolejnej sesji.

Udostępnij:
REKLAMA