Oleśnicki sąd przyjął zażalenie na postanowienie prokuratury ws. akcji plecaki dla Aleppo
Sąd Rejonowy w Oleśnicy stanął po naszej stronie i uznał, że prokuratura celowo zastosowała niewłaściwe przepisy, by chronić Beatę Kempę – poinformował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Chodzi o akcję „znikających plecaków dla dzieci z Syrii” której patronowała Kempa i KPRM.
– Mimo oczywistych dowodów stawiających Kempę i działających z nią księży w bardzo złym świetle – upolityczniona prokuratura nie tylko nie chciała wszcząć śledztwa, ale nie chciała nawet przyjąć od Ośrodka zażalenia na tę decyzję – czytamy na stronie Ośrodka. – Dyspozycyjny prokurator, by chronić koleżankę Ziobry posunął się do tego, że w swoim zarządzeniu o odmowie przyjęcia zażalenia użył CELOWO nieodpowiednich przepisów, które w ogóle nie miały zastosowania w tej sprawie. Czyli próbował wykonać znany nam już numer z Tarnobrzega, gdzie w ten sposób zablokowano nasze wszczęcie śledztwa przeciwko Kaczyńskiemu.
– Teraz decyzją odważnego sędziego z Oleśnicy prokuratura została zmuszona do przyjęcia naszego zażalenia – informuje Ośrodek.
Ośrodek przypomina też akcję charytatywną prowadzoną pod patronatem obecnej europoseł.
– Zebrane przez polskie dzieci dary zamiast do Aleppo trafiły na strych nad salą gimnastyczną, gdzie niszczały – przypomina Ośrodek. – Kempa przez rok zwodziła i obiecywała, że się sprawą zajmie, a w tym czasie poszkodowane wojną dzieci w Syrii czekały na przybory szkolne potrzebne do rozpoczęcia tam nauki w szkole. Nie doczekały się, bo Beata Kempa – specjalny pisowski minister do spraw pomocy humanitarnej w rządzie PiS – nie potrafiła zorganizować malutkiego transportu darów.
Dalej czytamy:
Gdy lokalni dziennikarze ujawnili światu prawdę o tym, że dary „gniją na strychu” Kempa zdała sobie sprawę, że musi szybko działać, by pozamiatać sprawę pod dywan. Przy pomocy współpracujących z nią księży, przewiozła dary do innej parafii i tam zrobiła szopkę z ich przekazaniem. Świadkowie mówią, że w tym czasie część darów została rozkradziona przez księży.
– Gdy nasz Ośrodek złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Kempę i współpracujących z nią księży w PiS zapanowała panika – przypomina Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. – Podobno, by chronić Kempę szybko dokupiono rozkradzione plecaki, podobno zorganizowano ich przewóz do Syrii i podobno je tam rozdano. To wszystko „podobno”, bo nikt nie przedstawił wiarygodnych dokumentów na to, że tak się stało…
– Będziemy działać w tej sprawie, bo jest ona esencją tego jak działa PiS, który znieważa Jurka Owsiak i dyskredytuje Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – a sam nie potrafi zorganizować maleńkiej akcji polegającej na zawiezieniu 60 plecaczków dla dzieci w Syrii – puentują działacze Ośrodka.