Serce na nakrętki stanęło w okolicach Atola przy ul. Spacerowej [ZDJĘCIA, WIDEO]
Inicjatywa montowanie metalowych serduszek, do których mieszkańcy mogą wrzucać nakrętki od butelek realizowana jest z powodzeniem w innych miastach. Serduszko stoi już w m.in. w Międzyborzu i Bierutowie. Dziś pojawiło się także w Oleśnicy.
– Pierwszy z pomysłem przyszedł do nas tato Tosi Wiśniewskiej, później o postawienie serduszka prosiła Ewelina Kata – mówiła wiceburmistrz Edyta Małys-Niczypor podczas dzisiejszego „oddania go do użytku”.
Interpelację w tej prawie składał też kilka tygodni temu radny Paweł Bielański (Oleśnica Razem). Pomysł został podchwycony przez oleśnicki magistrat, który zlecił zakup serduszka Miejskiej Gospodarce Komunalnej za kwotę około 1500 złotych. Serce zostało umieszczone na częstym szlaku spacerowym mieszkańców Oleśnicy, tuż przy kortach należących do Oleśnickiego Kompleksu Rekreacyjnego Atol. Przez najbliższe tygodnie nakrętki zbierane będą dla małej Mii. Do opróżnienia serduszka zgłosiła się Ochotnicza Straż Pożarna z Dziesławic, której przedstawiciele pojawili się dziś przy ul. Spacerowej.
Do kosza można wrzucać nakrętki z butelek, które później będą sprzedane, a pieniądze uzyskane w ten sposób mają być przekazywane na pomoc potrzebującym dzieciom.
Nakrętki po przerobieniu na granulat wykorzystuje się do tworzenia m.in. wiader, skrzynek na narzędzia czy obudów komputerów. Żeby zebrać kilogram – wart od 50 groszy do złotówki – trzeba wrzucić od 400 do 450 nakrętek.







