Złodzieje katalizatorów zaczęli okradać samochody w Oleśnicy
– Ostrzeżcie oleśniczan. W mieście pojawili się złodzieje katalizatorów. W nocy z poniedziałku na wtorek wycięli katalizator z samochodu mojego syna – pisze nasza Czytelniczka.
W ostatnich tygodniach o prawdziwej pladze tych kradzieży mówili mieszkańcy gminy Długołęka. Czy dzisiejszy sygnał naszej Czytelniczki to znak, że złodzieje zmienili lokalizację? Niewykluczone. Złodzieje wycinają katalizator w minutę. Uszkodzenie obudowy jest bez znaczenia – w większości przypadków celem jest drogocenny złom. Złodzieje na jednej kradzieży zyskują do kilkuset złotych, właściciele aut tracą od kilku do nawet kilkunasty tysięcy.
Jedną z przyczyn powszechności tego procederu jest łatwość upłynniania towaru. – W Polsce legalnie działają firmy skupujące złom akumulatorowy, za niektóre modele oferują one naprawdę „uczciwą” cenę – informuje portal AutoŚwiat.pl Skradzione katalizatory, z reguły, nie trafiają więc na rynek wtórny, lecz do punktów zajmujących się skupowaniem metali szlachetnych. Tam specjalne urządzenie – po zmieleniu – określa zawartość metali szlachetnych.