Wzrost zakażeń żółtaczką. Oleśnicki sanepid uspokaja: „U nas nie odnotowano przypadków”

Red | Red
Wzrost zakażeń żółtaczką. Oleśnicki sanepid uspokaja: „U nas nie odnotowano przypadków”
We Wrocławiu, tylko od początku 2026 roku do końcówki czerwca żółtaczkę typu A zdiagnozowano już u 50 osób / FOT. ILUSTRACYJNE
Wrocław od kilku tygodni zmaga się z niepokojącym, epidemicznym wzrostem zachorowań na ostre wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A), czyli popularną „chorobę brudnych rąk”. Choć w stolicy Dolnego Śląska liczba pacjentów rośnie w lawinowym tempie, mieszkańcy powiatu oleśnickiego mogą na razie odetchnąć z ulgą. Jak ustaliliśmy w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Oleśnicy, na naszym terenie sytuacja jest w pełni stabilna.

– W powiecie oleśnickim nie odnotowano przypadków zachorowań na żółtaczkę typu A. I mamy nadzieję, że tak pozostanie – usłyszeliśmy w oleśnickim sanepidzie.

Brak zakażeń w powiecie to doskonała wiadomość, jednak ze względu na bliskość Wrocławia – do którego wielu mieszkańców Oleśnicy i okolic codziennie dojeżdża do pracy, szkół czy w celach rekreacyjnych. Służby sanitarne przypominają o zachowaniu ostrożności i podstawowych zasad higieny.

Alarmujące statystyki we Wrocławiu

Sytuacja w samym Wrocławiu jest niezwykle poważna. Jak informuje portal gazetawroclawska.pl, opierając się na danych Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu, tylko od początku 2026 roku do końcówki czerwca żółtaczkę typu A zdiagnozowano już u 50 osób. Dla porównania – w całym 2025 roku odnotowano 29 takich przypadków. W 2024 roku było ich 10, w 2023 r. – 8, a w 2021 r. – zaledwie jeden. Wyraźny skok zakażeń nastąpił w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

W latach ubiegłych większość zakażeń stanowiły tzw. przypadki „zawleczone”, przywożone z dalekich podróży do krajów o wyższym ryzyku endemicznym, takich jak Egipt, Indie, Tunezja, Meksyk czy Kenia. Tym razem źródło problemu tkwi lokalnie.

Kto choruje na żółtaczkę typu A i jak dochodzi do zakażenia?

Jak informuje gazetawroclawska.pl z danych wrocławskiego sanepidu wynika, że wirus dotyka przede wszystkim ludzi młodych. Średni wiek pacjentów hospitalizowanych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromakowskiego we Wrocławiu to zaledwie 28 lat. Wśród chorych są nie tylko zameldowani mieszkańcy powiatu wrocławskiego, ale także osoby z innych powiatów oraz województw, które przebywają we Wrocławiu przez kilka dni w tygodniu w związku z pracą, nauką czy życiem kulturalno-społecznym.

Wirus WZW A potocznie nazywany jest „chorobą brudnych rąk”. Jak wyjaśniał na łamach Gazety Wrocławskiej dr Andrzej Jarynowski z Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, patogen przenosi się głównie przez dłonie, drogą pokarmowo-wodną (skażona woda lub żywność), a także drogą fekalno-oralną.

Wrocławski sanepid wciąż prowadzi dochodzenie epidemiologiczne, które ma ustalić dokładne źródła transmisji. – Zarejestrowane na przestrzeni niespełna 6 miesięcy bieżącego roku rozpoznania choroby dotyczą w dużej mierze fekalno-oralnej drogi transmisji zakażenia w wyniku ryzykownych zachowań seksualnych – informuje inspektorat.

Higiena to podstawa

Choć powiat oleśnicki pozostaje na ten moment wolny od wirusa, lekarze i inspektorzy sanitarni przypominają: najskuteczniejszą formą profilaktyki jest dokładne i częste mycie rąk (szczególnie przed posiłkami oraz po skorzystaniu z toalety), dokładne mycie warzyw i owoców oraz unikanie spożywania wody z niepewnych źródeł. Warto o tym pamiętać, szczególnie podczas letnich wyjazdów i codziennych wizyt w stolicy województwa.

ŹRÓDŁO: gazetawroclawska.pl

Udostępnij:
REKLAMA