Uwierzył, że chroni swoje pieniądze. Stracił 27 tysięcy złotych

Red | Red
Uwierzył, że chroni swoje pieniądze. Stracił 27 tysięcy złotych
Telefon od „pracownika banku”. Informacja o zagrożonych danych osobowych i presja natychmiastowego działania. To scenariusz, który niestety wciąż zbiera żniwo. Oszuści doskonale wykorzystują zaufanie do instytucji finansowych. Działają szybko, zdecydowanie i tak, by ofiara nie miała czasu na spokojną analizę sytuacji. Przekonał się o tym młody mieszkaniec powiatu oleśnickiego, który uwierzył, że jego dane zostały przejęte, a ktoś próbuje zaciągnąć na jego nazwisko kredyt. W trosce o swoje bezpieczeństwo finansowe podjął działania zgodnie z instrukcjami rzekomych pracowników banku. Niestety padł ofiarą oszusta w wyniku którego stracił 27 tysięcy złotych.

Mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika banku. Rozmówca poinformował go, że doszło do próby wyłudzenia kredytu na jego dane osobowe. Aby „zabezpieczyć” środki i uniemożliwić przestępcy zaciągnięcie zobowiązania polecił natychmiastowe działanie.

– Oszust przekonywał, że najlepszym rozwiązaniem będzie samodzielne zaciągnięcie kredytu dzięki temu w systemie bankowym pojawi się informacja o już istniejącym zobowiązaniu. Uniemożliwi to rzekomemu przestępcy uzyskanie kolejnego kredytu – relacjonuje Karolina Walczak z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy. – Mężczyzna został poinformowany, że jeszcze tego samego dnia skontaktuje się z nim „kolejny pracownik banku”, który przeprowadzi dalszą procedurę. Drugi rozmówca szczegółowo instruował go, jak ma postępować.

Zgodnie z przekazanymi wskazówkami mężczyzna udał się do wskazanej przez oszusta „zaufanej” placówki bankowej, gdzie zaciągnął kredyt w wysokości 200 tysięcy złotych. Następnie wypłacił część gotówki by wpłacił ją za pośrednictwem wpłatomatu na tzw. rachunek techniczny, który miał stanowić zabezpieczenie środków. W rzeczywistości pieniądze trafiły na konto kontrolowane przez przestępców.

W wyniku tej manipulacji mieszkaniec powiatu oleśnickiego utracił 27 tysięcy złotych. Szczęście w nieszczęściu, że tego samego dnia nie mógł wypłacić całej kwoty zaciągniętego kredytu.

Po raz kolejny policja apeluje o ostrożność !!!

Sprawcy wykorzystują presję czasu, autorytet instytucji oraz strach przed utratą pieniędzy. Pamiętajmy:

  • Pracownicy banków nie informują telefonicznie o zagrożonych danych osobowych w sposób wymagający natychmiastowych operacji finansowych. W przypadku nieprawidłowości zapraszają klienta do placówki lub samodzielnie blokują dostęp do rachunku.
  • Bank nigdy nie poleca zaciągania kredytu w celu „zabezpieczenia” środków.
  • Policjanci prowadzący postępowania nie proszą obywateli o przekazywanie pieniędzy ani o udział w „akcjach zabezpieczających środki”.
  • Alarmującym sygnałem powinno być żądanie zachowania tajemnicy oraz kategoryczny zakaz kontaktu z rodziną czy innymi osobami.

W przypadku podejrzenia próby oszustwa należy niezwłocznie zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem korzystając z numeru podanego na oficjalnej stronie internetowej instytucji lub na odwrocie karty płatniczej.

Udostępnij:
REKLAMA