Rodzice ósmoklasistów załamują ręce i pytają, gdzie nasze dzieci będą się uczyć od września?
Wracamy do tematu podwójnego rocznika, który jest obecnie rekrutowany do szkół ponadpodstawowych. Rośnie niepokój wśród rodziców i samych uczniów.
– Jestem bardzo zaniepokojony obecną sytuacją młodzieży kończących szkoły podstawowe – pisze w liście do naszej redakcji pan Krzysztof. – Liczba osób chętnych do szkół bardzo dużo przewyższa liczbę miejsc. Czy wszystkie te dzieci będą miały miejsce w szkołach. Wygląda na to że jest za mało miejsc w szkołach. Ten rocznik jest szczególny, jest tych dzieci dużo więcej. Starostwo ani szkoły nic nie robią, aby zadbać o nasza młodzież.
Sprawdziliśmy statystyki. I Liceum Ogólnokształcące w Oleśnicy, jako szkołę pierwszego wyboru wskazało 269 uczniów, a liczba chętnych ogółem to 519. Szkoła przyjmie 180 uczniów.
Podobnie wygląda sytuacja w II LO w Oleśnicy, gdzie na 180 miejsc 282 uczniów wskazało szkołę, jako pierwszy wybór, a 664 złożyło w niej dokumenty ogółem.
150 uczniów przyjmie od września oleśnickie technikum działający w Zespole Szkół Zawodowych. Tymczasem ogólna liczba chętnych to 615, a 225 ósmoklasistów wskazało szkołę, jako placówkę pierwszego wyboru.
Skąd te kłopoty? Wynikały one z faktu, że w ubiegłorocznej rekrutacji brali udział uczniowie urodzeni w 2007 oraz 2008 roku. W 2014 roku do podstawówek poszły bowiem siedmiolatki i połowa rocznika sześciolatków.
Sytuacja nie będzie łatwa także podczas tegorocznej rekrutacji. Już wiadomo, że szkoły ponadpodstawowe będę musiały przyjąć 1500 uczniów. Z kolei w roku szkolnym 2024/25 chętnych do nauki w naszych liceach i technikach będzie… trzy razy miej. Sytuacja unormuje się dopiero podczas naboru w roku 2025/26. Wtedy szkoły przyjmą 950 uczniów, czyli tylu, na ilu tak naprawdę są przygotowane.