Molestował ministrantów. Teraz wychodzi na wolność
Sąd we Wrocławiu postanowił, że były ksiądz Paweł K., kończący niedługo wyrok za szereg przestępstw o charakterze seksualnym, w tym za gwałty na nieletnim ministrancie, nie trafi do zamkniętego ośrodka w Gostyninie – podała TVN 24. Były duchowny odsiaduje karę w oleśnickim zakładzie karnym.
Jak przekazała TVN24 Sylwia Jastrzemska, rzeczniczka Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sąd zadecydował, że były ksiądz Paweł K. po odbyciu kary nie zostanie skierowany do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, o co wnioskował dyrektor zakładu karnego, w którym przebywa K.
Były duchowny został jednak uznany za osobę stwarzająca zagrożenie i ma kontynuować leczenie w trybie ambulatoryjnym. Decyzja jest nieprawomocna i nieznane jest jej uzasadnienie. Zostanie ono sporządzone w wersji pisemnej tylko na wniosek jednej ze stron postępowania.
Wniosek o umieszczenie Pawła K. w ośrodku w Gostyninie opiniowali biegli psychiatrzy, psycholog i seksuolog. Ich zdaniem zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego czynu zabronionego z użyciem przemocy seksualnej. Dlatego sąd postanowił, że po wyjściu na wolność były ksiądz będzie objęty nadzorem prewencyjnym – będzie musiał informować policję o miejscu zamieszkania, zatrudnieniu i wyjazdach.
źródło: TVN 24