Miejski monitoring nie działa online i działał nie będzie. „System pozostanie ułomny”

Red | Red
Miejski monitoring nie działa online i działał nie będzie. „System pozostanie ułomny”

Temat ten, jak co roku, pojawił się na sesji Rady Miasta Oleśnicy.

Najpierw o jego funkcjonowanie zapytał radny Mirosław Płaczkowski. Później doprecyzował je radny Paweł Bielański. – W czym jest problem, by monitoring działał online, bo z tego, co mówi pan komendant to jest wykorzystywany sporadycznie – pytał, wracając do wcześniejszych wypowiedzi przedstawicieli policji. – Słyszeliśmy, że problemem jest stary budynek komendy, ale on został zmodernizowany i nic się nie zmieniło – przypomniał.

Zastępca komendanta nie pozostawił złudzeń.

– Jeśli system działałby online wiązałoby się to z przeniesieniem kilku policjantów z ich obecnej pracy do monitoringu, a to byłoby bez sensu, bo i tak monitoring nie obejmuje całego miasta – przyznał Jarosław Sypko. – Był kiedyś pomysł, by dyżurni mieli się tym zajmować, ale oni mają za dużo obowiązków. Tak to na tę chwilę wygląda.

– Czyli system pozostanie ułomny – skomentował Paweł Bielański. – Rozumiem, że obserwowanie kamer przez 24 godziny na dobę mogą być problemem, ale są pewne godziny newralgiczne, w których monitoring powinien być kontrolą. Policja mogłaby wykorzystać na ten cel pieniądze, które miasto przekazuje na służby ponadnormatywne. Poza tym nie musiałby tego robić policjant, a osoba cywilna, np. policyjny emeryt.

Radny zasugerował też, że miasto, co deklaruje od lat, powinno przystąpić do rozbudowy monitoringu.

Co wynika z tej dyskusji? Ano to, że od lat nikt nie zamierza rozwiązać problemu funkcjonowania miejskiego monitoringu. Kolejne spotkania radnych z policją przynoszą te same pytania i podobne odpowiedzi, a monitoring nadal działa na pół gwizdka, obejmując jedynie część miasta.

Udostępnij:
REKLAMA