Karpienko o Bielańskim: Jestem zniesmaczony agresją i brakiem dobrego zachowania

Red | Red
Karpienko o Bielańskim: Jestem zniesmaczony agresją i brakiem dobrego zachowania

Radny Kazimierz Karpienko bardzo krytycznie ocenił działalność swojego samorządowego kolegi z Rady Miasta Oleśnicy. – Jestem zniesmaczony. Poziomem dyskusji coraz częściej niemerytorycznej, agresją i brakiem dobrego zachowania. Rodzą się pytania, kogo lub raczej czyje interesy reprezentuje radny Paweł Bielański? – powiedział. Publikujemy wystąpienie Kazimierza Karpienki.

Zabieram głos dzisiaj z głęboką troską o rozwój miasta i spokojne konsyliacyjne, merytoryczne funkcjonowanie Rady Miasta Oleśnicy. Jestem zniesmaczony. Poziomem dyskusji coraz częściej niemerytorycznej. Agresją i brakiem dobrego zachowania. Rodzą się pytania, kogo lub raczej czyje interesy reprezentuje radny Wielce Szanowny, Czcigodny Pan Paweł Bielański?

Rzecz w tym, żeby się we wszystkim niekoniecznie zgadzać. Ale chodzi o to, by się zastanowić po co tak naprawdę poszło się do samorządu. Czy tylko dla rozróby lub prowadzenia 5-letniej kampanii wyborczej, czy też może po to, by faktycznie dbać o interesy mieszkańców. Takie prawdziwe, a nie wymyślone pod publiczkę.

Wendeta za przegrane wybory?

Ze smutkiem wysłuchuję wystąpień Pana Bielańskiego. Jego wystąpienia są rodzajem wendety za przegrane sromotnie wybory samorządowe i ujawnienie na sesji Rady Miasta Oleśnicy przez Pana burmistrza Jana Bronsia katastrofalnego stanu technicznego obiektu Atol, za który był odpowiedzialny radny wówczas Pan Bielański. Dowodem są zdjęcia. Otrzymywał za to wysokie wynagrodzenia z pieniędzy oleśnickich podatników. Działa w celu deprecjacji pana burmistrza i niewygodnych mu radnych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie niż Szanowny Czcigodny radny Pan Paweł Bielański.

„Zachowanie niegodne radnego”

W przestrzeni publicznej Oleśnicy mówi się cytuję, że: „Czy przypadkiem to nie jest syndrom kujona, prymusa, który w każdej sprawie musi zabrać głos”. Koniec cytatu. Rozumiem, że można nie lubić Jana Bronsia, ale nie rozumiem dlaczego radny Pan Bielański deprecjonuje i obraża burmistrza. Mówiąc o swym dyskomforcie trawiennym, że chce się mu wymiotować jak słyszy i widzi burmistrza Oleśnicy Pana Jana Bronsia. To jest zachowanie niegodne radnego i powinien radny Pan Paweł Bielański publicznie przeprosić pana burmistrza.

Wielce Szanowny Czcigodny Pan radny Paweł Bielański prowadzi dyskusje populistyczne z pełną premedytacją mówiąc ja, my, wy oni i w imieniu klubu. Stosuje socjotechnikę, by zrobić ferment, a lokalne media o tym będą pisały. A jak nie opublikują to sam upublicznia na Facebooku i oczywiście na stronie swojego stowarzyszenia. Często mówi, że zgłasza w imieniu mieszkańców tylko nigdy nie powiedział których z imienia i nazwiska. Czyżby zmyślał?

„Skrajna nieodpowiedzialność”

Za wszelką cenę robi wszystko, by z premedytacją zdominować obrady Sesji Rady Miasta Oleśnicy. Nie zawsze racjonalnymi sprawami, po prostu urządza kłótnie i wykorzystuje tolerancyjne traktowanie przez przewodniczącego Rady Miasta Oleśnicy Aleksandra Chrzanowskiego. Bywało, że dyskusje radnego Pana Pawła Bielańskiego zabierały 70% czasu posiedzeń sesji rady miasta! Potem Szanowny radny w swych wystąpieniach w mediach pisze, że sesje za długo trwają, są źle zorganizowane, a za to winę ponosi przewodniczący Rady Miasta. Tylko nie informuje, że jego czas dyskusji pochłania większość obrad sesji. Takie zachowanie oceniam jako skrajną nieodpowiedzialność, skandaliczne i aroganckie zachowanie.

Trzeba jasno powiedzieć, że radny Pan Bielański ma za nic pozostałych radnych. Gra na siebie, podlizując się kolejnym środowiskom. To jest obrzydliwe! Wywołuje fale nienawiści wśród mieszkańców Oleśnicy swoimi wypowiedziami, czy o to chodzi radnemu Bielańskiemu?

Obrady sesji co raz częściej przypominają ring bokserski i radny opozycji Wielce Czcigodny Paweł Bielański, w swym działaniu wymyśla jak zniszczyć politycznego przeciwnika burmistrza Pana Jana Bronsia i jego ugrupowanie radnych.

„Politykę uprawia się w Sejmie”

Przypominam, że Pan Bielański w ostatniej kadencji był radnym, przewodniczącym Komisji Rewizyjnej i za czteroletnią kadencję otrzymał ok. 86 tysięcy złotych. Więc dlaczego nie realizował wówczas spraw, o które teraz się upomina?

Czuję się zażenowany, gdy słucham wystąpień Szanownego radnego Pana Bielańskiego, często agresywnych nie licujących z dobrym zachowaniem. Wydawałoby się inteligentnego człowieka. Powiem tak politykę uprawia się w sejmie, a w Radzie Miasta działa się dla wspólnego dobra. Apeluję do Wielce Czcigodnego Szanownego radnego Pana Pawła Bielańskiego o głębokie przemyślenie mojej opinii i oceny dziś wyrażonej na sesji Rady Miasta Oleśnicy.

Udostępnij:
REKLAMA