Jarmark Wspaniałości zbiera dobre opinie. Są też nowe pomysły na ożywienie Rynku
Mieszkańcy i przedsiębiorcy chwalą inicjatywę, proponując przy okazji dodatkowe rozwiązania, które mają ożywić oleśnicki rynek.
– Za sobą mamy drugi Oleśnicki Jarmark Wspaniałości i po raz drugi pieję z zachwytu – pisze na jednej z grup facebookowym Mariusz Czarnasiak, oleśnicki przedsiębiorca. – Jarmark jest tłumnie odwiedzany, wystawców przybywa i te dwa dni w miesiącu ożywia Rynek i nie tylko. Nawet najdalsze Oleśnickie lokale gastronomiczne przeżywają oblężenie i dzieje się tak z każdym jarmarkiem.
– Mając takie dobro OFCA czy Jarmark Wspaniałości można powiedzieć, że jesteśmy w połowie kroku do ożywienia Rynku, wystarczy tylko pociągnąć sprawy dalej, wsłuchać się w głosy przedsiębiorców, zaprosić ich do konsultacji i Rynek nam ożyje – podkreśla i przedstawia kilka pomysłów na ożywienie starówki.
Co można zrobić?
– Animacje na rynku zachęcające do przyjścia dzieci z rodzicami. Proste bańki mydlane potrafią zająć dzieci na wiele godzin. Czy w trudnych czasach zamiast wysyłać na wolne pracowników Atolu nie znajdzie się paru animatorów? Jeżeli nie mamy w Oleśnicy „Czar animacje” – pisze pan Mariusz. – W okresie letnim wyświetlanie filmów niemych z muzyką na żywo, gdyby było zainteresowanie taką rozrywką zamienić wydarzenie w cykliczne a może nawet festiwal? W okresie zimowym np. od grudnia do lutego stworzyć duże lodowisko np. po stronie południowej lub północnej pierzei Rynku czynne codziennie od 12-20 z muzyką graną z głośników. Można powiedzieć, że lodowisko mamy w Atolu, to przenieśmy z basenu do rynku, niech obsługuje to Atol, niech Atol pobiera nawet opłaty. Jeżeli mamy ożywić Rynek to trzeba się poświęcić.
– To jest tylko część moich pomysłów, ożywienie Rynku to olbrzymia szansa na zapełnienie pustych lokali, w tym dużej części miejskich, to nowe podatki, to zadowoleni mieszkańcy – podkreśla oleśnicki przedsiębiorca.