Gmina Międzybórz prostuje feralny alert RCB: Ta wiadomość nie dotyczy naszej sytuacji

Red | Red
Gmina Międzybórz prostuje feralny alert RCB: Ta wiadomość nie dotyczy naszej sytuacji
Władze Międzyborza stanowczo reagują na informacyjny chaos, o którym pisaliśmy w poprzednim artykule. Po fali dezinformacji i panice wywołanej przez niefortunny alert RCB, urząd gminy wydał oficjalny komunikat, który ma uspokoić mieszkańców i przeciąć narastające spekulacje.

Jak informowaliśmy wcześniej, rozesłany do mieszkańców SMS od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wywołał ogromne zamieszanie. Komunikat drastycznie zakazywał używania wody do spożycia i mycia, co stało w jawnej sprzeczności z wytycznymi sanepidu. Dodatkowo wiadomość trafiła do ościennych gmin, potęgując strach wśród osób, których problem w ogóle nie dotyczył.

Aby opanować sytuację, Urząd Gminy Międzybórz opublikował jasne stanowisko odcinające się od treści SMS-a.

„Informujemy, że wiadomość ALERT RCB o rzekomej nieprzydatności wody do spożycia nie dotyczy aktualnej sytuacji na terenie naszej gminy” – czytamy w oficjalnym komunikacie samorządu.

Kogo słuchać? Tylko Sanepidu!

Gmina przypomina i podkreśla, że jedynym wiarygodnym i aktualnym źródłem wytycznych jest w tej chwili Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Zgodnie z jego decyzją, woda z wodociągu w Międzyborzu jest warunkowo przydatna do spożycia.

Co to oznacza w praktyce?

  • Wodę przeznaczoną do picia, przygotowywania posiłków czy mycia zębów należy bezwzględnie zagotować przez co najmniej 2 minuty.
  • Woda z kranu (nieprzegotowana) może być bezpiecznie używana do mycia się (z wyjątkiem noworodków i niemowląt), prania, sprzątania i spłukiwania toalet.
  • Jak doprecyzował urząd, w gospodarstwach rolnych inwentarz (a także zwierzęta domowe) może być pojony wodą bezpośrednio z ujęcia.

Koniec informacyjnego chaosu?

Najnowszy komunikat władz gminy to potrzebny krok w stronę opanowania dezinformacji. Rozbieżność między precyzyjnymi zaleceniami sanepidu a przesadzonym alertem RCB sprawiła, że mieszkańcy nie wiedzieli, komu ufać, a linie telefoniczne służb pękały w szwach.

Władze proszą o zapoznanie się z oryginalnym komunikatem sanepidu i stosowanie zawartych w nim zaleceń. My z kolei ponawiamy nasz apel: przekażcie te prawdziwe, sprawdzone informacje swoim sąsiadom, zwłaszcza seniorom, którzy nie śledzą na bieżąco portali i mediów społecznościowych, a wciąż mogą żyć w strachu po otrzymaniu alertu na telefon.

Czytaj także:

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA