Fundacja Pro Prawo do życia pisze list otwarty w sprawie wicedyrektorki i lekarki oleśnickiego szpitala
Mariusz Dzierżawski, członek Zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia wystosował list otwarty do p.o. dyrektora Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy Agnieszki Cholewińskiej w sprawie Gizeli Jagielskiej. Publikujemy jego treść.
W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Gizela Jagielska, wicedyrektor do spraw medycznych szpitala w Oleśnicy i lekarka pracująca na oddziale ginekologiczno-położniczym udzieliła wielu informacji dot. wykonywania aborcji w zarządzanej przez Panią placówce. Mówiła m.in.
„My dzisiaj na oddziale na przykład mamy trzy kobiety, które są w trakcie terminacji ciąży z powodu trisomii 21 i zagrożenia zdrowia psychicznego (…). Przed chwilą przeszły zabieg wstrzyknięcia chlorku potasu, zatrzymały się serca ich dzieci”.
W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Gizela Jagielska opisuje dokładnie metody aborcji stosowane Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy. Mówi o tym, jak wyglądają aborcje w pierwszym, drugim i trzecim trymestrze, czyli już w bardzo zaawansowanej ciąży (7-9 miesiąc).
„Aborcji wczesnych mamy bardzo mało, do nas trafiają głównie pacjentki, w które są na końcu pierwszego trymestru, w drugim albo trzecim, czyli te wyższe ciąże. I wtedy, w zależności od wysokości ciąży, stosuje się sam misoprostol, albo preindukcję cewnikiem Folleya, czyli mechanicznie, albo oba. Do szyjki macicy wkłada się cewnik, który ją rozszerza, a potem, powyżej 22 tygodnia, podaje się oksytocynę, bo to jest już jak poród. W wyższych ciążach też wstrzykuje się dosercowo chlorek potasu, żeby dziecko nie urodziło się żywe”.
Te makabryczne opisy wykazują całkowity brak empatii p. Jagielskiej wobec dzieci, a także wobec ich matek. Są również sprzeczne z art. 39 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który mówi: „Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży, lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej
dziecka. Dlatego obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka, również przed jego urodzeniem”.
Pani Gizela Jagielska, na prowadzonym przez siebie profilu na Facebooku „babki babkom” zachęcała kobiety w ciąży do kontaktu z przestępcami rozprowadzającymi pigułki poronne. „Jeśli to ciąża wczesna do 10-12 tyg., a ty nie chcesz pojawiać się w szpitalu, kontaktuj się z Aborcyjny Dream Team. Pamiętaj, że polskie prawo nie kara kobiety, która sama sobie zrobi aborcję, a personel medyczny jest zobowiązany do udzielenia Ci pomocy w razie wystąpienia powikłań”.