Jak informowaliśmy na naszych łamach wcześniej, radny wskazywał na niepokojące sygnały płynące od mieszkańców. Z ich relacji wynikało, że godziny rozpoczynania i kończenia pracy przez dyrektorkę mają charakter – jak ujął to radny – „bardzo elastyczny, by nie powiedzieć uznaniowy”.
Radny domagał się odpowiedzi, na jakiej podstawie prawnej kształtowane są godziny obecności dyrektorki w placówce oraz czy w żłobku funkcjonuje jakikolwiek system rejestracji wejść i wyjść.
Dyrektorka wyjaśnia
Po dwóch tygodniach od przesłania naszych pytań, dyrektor Monika Rybska-Korzępa odniosła się do poruszanych kwestii. W swoim oświadczeniu powołuje się na przepisy Kodeksu pracy, które regulują status osób zarządzających zakładem pracy. – W odpowiedzi na zapytania informuję, że jestem pracownikiem zarządzającym w imieniu pracodawcy zakładem pracy zgodnie z art. 128 § 2 pkt 2 kodeksu pracy – wyjaśnia dyrektorka żłobka.
Jak zaznacza, choć podstawowa norma czasu pracy wynosi 8 godzin dziennie i 40 godzin tygodniowo, to w stosunku do stanowisk kierowniczych stosuje się inne zasady dotyczące kontroli tego czasu. – Na podstawie art. 149 § 2 kodeksu pracy w stosunku do pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy nie ewidencjonuje się godzin pracy. Samodzielnie planuję i organizuję swoją pracę – czytamy w odpowiedzi.
Dyrektorka tłumaczy również, że elastyczność jej czasu pracy działa w obie strony. W praktyce zdarzają się dni, kiedy pracuje krócej niż 8 godzin, ale również takie, kiedy jej praca ten czas przekracza. Zaznacza przy tym, że z tytułu dłuższej pracy, co do zasady, nie przysługują jej godziny nadliczbowe.
Kluczowa konkluzja z odpowiedzi dyrekcji brzmi: „Zgodnie z tym, co wskazano powyżej, nie prowadzę ewidencji czasu pracy, gdyż mój pracodawca nie nałożył na mnie takiego obowiązku.”
Co z audytem?
Jednym z punktów interpelacji Dawida Jankowskiego było żądanie przeprowadzenia audytu i kontroli czasu pracy dyrektorki. Radny wprost nawiązał do niedawnej kontroli dotyczącej radnej Beaty Krzesińskiej (jako dyrektorki PCPR). Jankowski pytał, czy władze miasta zastosują te same, rygorystyczne standardy – włącznie z analizą zapisów z monitoringu – aby zapewnić równe traktowanie wszystkich osób pełniących funkcje publiczne.
Jak do tych postulatów odnosi się sama zainteresowana? Monika Rybska-Korzępa ucina krótko:
– W kontekście pytań o „audyt organizacji pracy Dyrektora Żłobka Miejskiego w Oleśnicy” informuję, że uprawnienie w tym zakresie nie należy do moich kompetencji.
Decyzja o tym, czy sposób zarządzania czasem pracy w miejskim żłobku zostanie poddany zewnętrznej kontroli, leży teraz wyłącznie w gestii burmistrza, jako organu nadzorującego placówkę.