Dyrektor Małgorzata Uruska kończy pracę w ósemce i zostawia szkołę w doskonałej kondycji
Historia zawodowa ustępującej dyrektor jest nierozerwalnie związana z historią samej ósemki, której początki sięgają wczesnych lat 80. Placówka wznowiła swoją pracę 1 września 1981 roku, początkowo funkcjonując jedynie jako filia Szkoły Podstawowej nr 7.
Od starego budynku do samodzielnej szkoły
Małgorzata Uruska dołączyła do grona pedagogicznego ponad 40 lat temu. – Przyszłam do pracy w tej szkole w 1983 roku – opowiada w rozmowie z nami. – Tutaj, w starym budynku ósemki, były klasy od 0 do 3 i to właśnie tutaj uczyłam młodsze dzieci.
Stery w szkole trzymały wówczas dyrektor Alicja Rak, a następnie Barbara Chmielewska. Po kilku latach działalności jako filia, przyszedł czas na usamodzielnienie. Dokładnie 1 września 1988 roku placówka oficjalnie stała się samodzielną Szkołą Podstawową nr 8.
Rok 2001: Walka o przetrwanie i uczeń na wagę złota
Prawdziwy sprawdzian dla szkoły i jej nowej dyrekcji nadszedł jednak na początku XXI wieku. W 2001 roku przystąpiłam do konkursu. ósemka borykała się wówczas z dramatycznym spadkiem liczby uczniów. Pojawiły się bardzo poważne zakusy do jej całkowitej likwidacji. To był klasyczny dylemat: być albo nie być.– wspomina dyrektor. – Mieliśmy wtedy zaledwie około 80 uczniów. To był dla nas trudny czas.
Nowa dyrekcja i grono pedagogiczne nie zamierzali jednak składać broni. Rozpoczęto intensywną akcję ratunkową. Nauczyciele „uderzyli” do okolicznych wsi, aktywnie zapraszając dzieci do podjęcia nauki właśnie w SP8. Ta determinacja przyniosła efekty. Dzieci faktycznie zaczęły pojawiać się w murach szkoły.
– Uratowaliśmy szkołę. Uczeń był dosłownie na wagę złota – podkreśla pani dyrektor, dodając ciekawą anegdotę z tamtego okresu. – Nawet moje prawie wszystkie nauczycielki, które miały wówczas dzieci w wieku szkolnym, przyprowadziły je i zapisały właśnie do nas.
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu całej kadry, szkoła przetrwała kryzys i zaczęła się prężnie rozwijać. Zwieńczeniem tych starań była ważna data w kalendarzu placówki – 10 grudnia 2008 roku. To właśnie wtedy szkole nadano sztandar oraz oficjalne imię. Odtąd na mapie miasta funkcjonuje Szkoła Podstawowa nr 8 im. Noblistów Polskich w Oleśnicy.
Decyzja burmistrza i wielka rozbudowa
Znakomita atmosfera w szkole, zgrane i stabilne od lat grono pedagogiczne oraz ciężka praca szybko zaczęły przynosić wymierne efekty.
– Mieliśmy zawsze bardzo dobre wyniki – z dumą przyznaje odchodząca dyrektor. Sukcesy uczniów, rosnąca aktywność placówki oraz wspomniana, pięknie zorganizowana uroczystość nadania imienia Noblistów Polskich, nie umknęły uwadze władz miasta. Wówczas to burmistrz Oleśnicy, Jan Bronś, podjął kluczową decyzję o rozbudowie szkoły.
W latach 2012–2014 teren wokół placówki zamienił się w wielki plac budowy. Zniknął dawny przyszkolny sad, a w jego miejscu rozpoczęły się wykopy pod nową salę gimnastyczną. Inwestycję ostatecznie oddano do użytku na przełomie roku 2014/2015. – Nastąpiło to z lekkim poślizgiem, bo w ostatniej chwili zapadła decyzja, by dostosować i zmodernizować stary budynek łącząc go w nowoczesną całość – wspomina Małgorzata Uruska. – To było dla naszej szkoły zupełnie nowe otwarcie.
Od widma likwidacji po brak wolnych miejsc
Dziś sytuacja placówki wygląda zupełnie inaczej niż w kryzysowych latach 2001 – 2005. Obecnie Szkoła Podstawowa nr 8 liczy 270 uczniów. Co więcej, jej renoma i wspaniała atmosfera sprawiają, że każdego roku lista chętnych do podjęcia w niej nauki jest znacznie dłuższa niż liczba dostępnych miejsc w ósemce. To najlepszy dowód na to, jak ogromny sukces odniosła odchodząca dyrektor wraz ze swoim zespołem.
Po dziesięcioleciach spędzonych w szkolnych murach, dyrektor z sentymentem, ale i spokojem patrzy w przyszłość, zostawiając szkołę w doskonałej kondycji.
– Przez te lata bardzo dobrze mi się pracowało, ale to najwyższa pora, by podjąć decyzję o emeryturze – podsumowuje.
A pytana przez nas o to, co zamierza robić z nadmiarem wolnego czasu, odpowiada bez chwili wahania: – Będę miała czas dla siebie i rodziny.