Burmistrz kontra były starosta. Politycy nie szczędzą sobie złośliwości
Dariusz Maniak i Wojciech Kociński nie szczędzą sobie złośliwości. O co poszło? Zaczęło się od informacji na temat budowy ścieżki rowerowej od Sycowa do Komorowa.
Co napisał Kociński?
Panie Burmistrzu opłakiwać moich dokumentów Pan nie musi. Burmistrz MiG Syców Dariusz Maniak opublikował na swoim fb artykuł dotyczący budowy ciągu pieszo-rowerowego do Komorowa. To kolejny Jego wpis samochwalczy, niebędący.
Jego zasługą, który to styl preferuje od początku kadencji. Napisał, że jako starosta zostawiłem ten projekt w opłakanym stanie. Niniejszym przybliżę państwu ten proces. Ważne jest to, że jako starosta z Sycowa każdą inwestycję na naszym terenie musiałem dobrze uzasadnić, wskazując potrzebę i cel społeczny, aby uniknąć zarzutu preferowania swoich mieszkańców. Tak też się stało. Między rokiem 2016 i 2017 nastąpiła wstępna zmiana projektu, ponieważ Zarząd Powiatu nie chciał dopuścić do masowej wycinki drzew usytuowanych w pasie drogi „na Komorów”, dodatkowo należało uniknąć przebudowy dwóch obiektów mostowych oraz skarp, które należałoby odbudować. Osobiście widziałem usytuowanie ścieżki na mapie.
Zmiana założeń projektu wymagała kosztownego pozyskania gruntów od osób trzecich, w czym miał pomóc ówczesny Burmistrz MiG Syców. W protokole zdawczo-odbiorczym nr 1/2017 podpisanym w dniu 27.06.2017 r. stwierdzono brak pewnych uzgodnień i decyzji, ale nie brak projektu. Od 2018 r. Syców w Radzie Powiatu reprezentuje Sławomir Kapica w randze wicestarosty.
Z dokumentów, które otrzymałem z ZDP w Oleśnicy wynika, że kolejne działania w tej sprawie były prowadzone w roku 2020. Osobiście nie mogę mieć pretensji do następców, że kontynuacja moich działań jest dla nich „niepolityczna”. Z żalem patrzę na zwolnienia dyrektorów Zarządu Dróg Powiatowych i Szpitala. Traktuję je jako zwolnienia polityczne, szkodzące szpitalowi, inwestycjom drogowym i mieszkańcom.
Czasami mam wrażenie, że następcy trwonią moją pracę. Z jednej strony żałuję, że nie miałem szerokiego strumienia „rządowej kasy” na drogi i inwestycje powiatowe, które Dariusz Maniak teraz tak chętnie bierze, ale z drugiej nikt nie wciskał mi „koleżków” do spółek gminnych albo niewygodnych, a wręcz szkodliwych inwestycji na terenie naszej gminy. Z radością jednak patrzę na nowe drogi i piękniejsze budynki. Dziękuję za wspomnienie mojej osoby, bo tak, to ja pierwszy podjąłem poważne kroki, żeby rozpocząć tę inwestycję i gdybym był Starostą to podejrzewam, że prace byłyby na ukończeniu.”
Co odpowiedział Maniak?
Pamiętacie Państwo jeszcze Pana Kocińskiego? Byłego burmistrza oraz Starostę Oleśnickiego? Człowieka, za którego rządów zlikwidowano oddział wewnętrzny w szpitalu? Organizowano referendum, żeby go odwołać. Człowieka, który wytargał z gminnej kasy w procesach sądowych kilkaset tysięcy złotych… Człowieka, który po przegranych wyborach w 2018 sugerował, że chciałby wystartować w wyborach na dyrektora MOSIRU, pod warunkiem że wygra. Następnie chciał pracować w gminie jako sekretarz. Mówił, że w Sycowie będzie pracował a w Oleśnicy robił politykę. Po przegranym konkursie prosił mnie, żeby o tym nie mówić w mediach, bo lekko wstyd. Później udzielał wywiadów nazywając mnie królem i jeździł czerwonym busem z megafonem nawołując do mojego odwołania. Wyborcy tego Pana ocenili już kilka razy. W mojej ocenie ten Pan natomiast dla Sycowa nie zrobił nic, dosłownie. Nie potrafił nawet przygotować prostej inwestycji, jaką jest budowa ścieżki w polu, na którą latami czekali mieszkańcy.