Akcja „ptasi PESEL” dotarła do Poniatowic. Ornitolodzy zakładają obrączki młodym bocianom
Akcję na południu Polski koordynuje Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne we współpracy z firmą TAURON Dystrybucja. Działaniom w terenie w Poniatowcach przyglądał się dziś z bliska sołtys Piotr Mysiorek oraz kilkoro mieszkańców wsi, w której od lat znajduje się bocianie gniazdo Po sprawnym zaobrączkowaniu piskląt w tej miejscowości, ekipa badawcza wyruszyła w dalszą trasę – na mapie dzisiejszych wizyt znalazły się również Sokołowice, Cieśle oraz Wszechświęte.
Dlaczego zakładamy ptakom obrączki?
Obrączkowanie to metoda badawcza, bez której naukowcy nie mieliby szans na zgłębienie tajemnic życia tych niezwykłych ptaków. Każdy bocian otrzymuje obrączkę z innym, unikatowym numerem. Działa on jak numer PESEL, do którego przez lata przypisywane są wszelkie informacje o danym osobniku.
– Obrączkujemy ptaki, aby uzyskać możliwie największą liczbę informacji o każdym osobniku. Poznanie bocianich zwyczajów i potrzeb jest niezwykle istotne dla zachowania i ochrony całego gatunku – wyjaśnia Hanna Sztwiertnia ze Śląskiego Towarzystwa Ornitologicznego, uczestnicząca w akcji.
Porównując zebrane dane, naukowcy dowiadują się, jak ptaki się przemieszczają, jak długo żyją oraz ile mają potomstwa.
Jak wygląda proces obrączkowania w praktyce?
Dokładny czas zakładania obrączek ustalają specjaliści. Jest on uzależniony od wiosennego terminu przylotu bocianów do Polski i momentu złożenia jaj, ale zazwyczaj przypada na przełom czerwca i lipca. Obrączkuje się młode osobniki, które mają około 6 tygodni i nie umieją jeszcze latać.
Kiedy badacze (na podnośniku) zbliżają się do gniazda, młode instynktownie zapadają w bezruch i przywierają do dna gniazda. Dorosłe osobniki odlatują na bezpieczną odległość i z daleka obserwują sytuację. To naturalne zachowanie bardzo ułatwia i przyspiesza pracę ornitologów.
Każda wizyta w gnieździe to okazja do nauki. Badacze mierzą średnicę i wysokość gniazda, ważą pisklęta, mierzą długość ich dzioba oraz lewego skrzydła. Zbierają też cenne informacje o jadłospisie stada.- Nasza „wizyta” w bocianim gnieździe to także okazja do jego posprzątania – mówi Hanna Sztwiertnia. – Z gniazd usuwane są niebezpieczne śmieci przyniesione przez dorosłe ptaki – sznurki, druty rolnicze czy foliowe worki, w które młode mogłyby się zaplątać.
Bocianie „BHP“, czyli rola energetyków
Bociany coraz częściej na miejsce budowy swoich gniazd wybierają słupy energetyczne. Bez specjalistycznego sprzętu, podnośników i współpracy z wyspecjalizowanymi pracownikami energetyki, spora część tych gniazd byłaby dla badaczy całkowicie niedostępna. Tak było dziś w Poniatowicach.
Dzięki zaangażowaniu i wsparciu finansowemu TAURON Dystrybucji, w ciągu 3 ostatnich lat udało się zaobrączkować prawie 4000 piskląt. W tym roku własny numer otrzyma kolejne 1500 młodych. Akcja obejmuje województwa: dolnośląskie, śląskie i małopolskie.