41-latek jechał S8 pod prąd. Okazało się, że był pijany

Red | Red
41-latek jechał S8 pod prąd. Okazało się, że był pijany

Wrocławscy policjanci zostali zaalarmowani przez świadka bardzo niebezpiecznej sytuacji drogowej. Mężczyzna zauważył bowiem kierującego Peugeotem, który przemieszczał się drogą S-8 pod prąd po czym, zawrócił i wjechał na miejsce obsługi podróżnych.

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z komendy miejskiej, zostali skierowani przez dyżurnego na drogę S-8, gdzie miał zostać ujęty nietrzeźwy kierujący. – Policjanci na miejscu zastali świadków zdarzenia, a także kierującego, który według ich relacji wykonywał na drodze bardzo niebezpieczne manewry – mówi starszy sierżant Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Mężczyzna jechał drogą ekspresową w kierunku niezgodnym z nakazanym, stwarzając tym realne zagrożenie zarówno dla samego siebie, jak i innych prawidłowo przemieszczających się kierujących nadjeżdżających z naprzeciwka.

Mężczyzna zakończył swoją jazdę, wjeżdżając na parking przy miejscu obsługi podróżnych, gdzie został ujęty przez osoby obserwujące całe zdarzenie. Świadkowie podejrzewali, że opisane manewry, mogą być spowodowane spożytym wcześniej alkoholem, dlatego też szybko wezwali na miejsce patrol policji.

Badanie alkomatem przeprowadzone przez policjantów wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie nieodpowiedzialnego kierującego. Na szczęście pod czas tej jazdy nikt nie ucierpiał, jak niestety niejednokrotnie bywa.

41-latek został zatrzymany i w sposób bezpieczny, a także zgodny z przepisami, przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Grozić mu może teraz kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

Udostępnij:
REKLAMA